Współczuję kredytobiorcom, którzy dziś płacą więcej niż jeszcze miesiąc temu - ale prawda jest taka, że powinni byli wiedzieć, na co się decydują, pożyczając w obcej walucie.
Zwłaszcza ci, którzy brali kredyt po kursie 2 zł za franka. Na co liczyli, że będzie po 1 zł? Inna sprawa to rzetelność części doradców finansowych, którzy pośredniczyli w udzielaniu takich kredytów. Jeśli kogoś interesowała tylko prowizja, a pytanie o ryzyko kursowe kwitował stwierdzeniem: o, to trudno powiedzieć - to raczej z tą rzetelnością nie do końca było wszystko w porządku. No i wreszcie polityka nadzoru. Chyba się nieco minął z trendem. Bo czy jest sens utrzymywania rekomendacji S w obecnym kształcie teraz, gdy prawdopodobieństwo kolejnego kilkudziesięcioprocentowego osłabienia złotego jest mniejsze? Im droższy frank, tym lepszy (i w sumie mniej ryzykowny) moment na zaciągnięcie nowego kredytu walutowego - a nie odwrotnie.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.