Nasze państwo w żaden sposób nie kontroluje platform zakupowych, na których organizowane są przetargi o zamówienia publiczne na kwoty liczone w miliardach. Firmy zainteresowane udziałem w postępowaniach są zmuszone albo im zawierzyć, albo też zwyczajnie zrezygnować ze składania ofert.
Od 18 października 2018 r. zamówienia publiczne powyżej tzw. progów unijnych (czyli te największe) muszą być obowiązkowo udzielane z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej (patrz: infografika). To ustawowe określenie w praktyce oznacza konieczność skorzystania z platform zakupowych umożliwiających składanie ofert przez internet. Organizatorzy przetargów mają do wyboru trzy możliwości.
Pierwsza to skorzystanie z miniPortalu, czyli bezpłatnego narzędzia, które zostało udostępnione przez Urząd Zamówień Publicznych. Nie jest ono zbyt rozbudowane, gdyż stworzono je w ostatniej chwili, jako rozwiązanie tymczasowe, kiedy okazało się, że nie uda się przygotować na czas docelowego rozwiązania: portalu e-Zamówienia (obecnie wciąż jest jeszcze tworzony na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji). Mimo tych ograniczeń miniPortal – głównie z powodu tego, że jest darmowy – cieszy się zdecydowanie największym zainteresowaniem zamawiających.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.