Autopromocja

Wielkie publiczne przetargi na komercyjnych platformach: E-zamówienia pozostawione bez nadzoru

firma, spółka
Od kilku miesięcy największe przetargi na zamówienia publiczne o wartości powyżej progów unijnych muszą obowiązkowo odbywać się elektronicznie. ShutterStock
28 grudnia 2018

Nasze państwo w żaden sposób nie kontroluje platform zakupowych, na których organizowane są przetargi o zamówienia publiczne na kwoty liczone w miliardach. Firmy zainteresowane udziałem w postępowaniach są zmuszone albo im zawierzyć, albo też zwyczajnie zrezygnować ze składania ofert.


Od 18 października 2018 r. zamówienia publiczne powyżej tzw. progów unijnych (czyli te największe) muszą być obowiązkowo udzielane z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej (patrz: infografika). To ustawowe określenie w praktyce oznacza konieczność skorzystania z platform zakupowych umożliwiających składanie ofert przez internet. Organizatorzy przetargów mają do wyboru trzy możliwości.

Pierwsza to skorzystanie z miniPortalu, czyli bezpłatnego narzędzia, które zostało udostępnione przez Urząd Zamówień Publicznych. Nie jest ono zbyt rozbudowane, gdyż stworzono je w ostatniej chwili, jako rozwiązanie tymczasowe, kiedy okazało się, że nie uda się przygotować na czas docelowego rozwiązania: portalu e-Zamówienia (obecnie wciąż jest jeszcze tworzony na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji). Mimo tych ograniczeń miniPortal – głównie z powodu tego, że jest darmowy – cieszy się zdecydowanie największym zainteresowaniem zamawiających.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.