Dzielenie pracy to sposób na uniknięcie zwolnień

Sławomir Paruch, wspólnik w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, kierujący Departamentem Prawa Pracy
Sławomir Paruch, wspólnik w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, kierujący Departamentem Prawa PracyDGP
14 maja 2009

Work sharing, czyli dzielenie pracy pomiędzy kilku zatrudnionych, stosowane jest obecnie w przedsiębiorstwach z branży motoryzacyjnej oraz metalowej i maszynowej.

W ciągu kilku ostatnich miesięcy liczba osób zagrożonych utratą pracy zwiększyła się z około 15 tysięcy ponaddwukrotnie – wynika z raportu firmy Sedlak & Sedlak. Jednak nawet w okresie spowolnienia gospodarczego zwolnienie pracowników, w których wcześniej się zainwestowało, jest trudne. Po wyjściu z kryzysu firma może jeszcze bardziej potrzebować wyszkolonych i doświadczonych ludzi. Pracodawca postawiony pod ścianą może jednak skorzystać z furtki, która pozwoli mu utrzymać zatrudnienie przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów. W tym celu warto rozważyć tzw. work sharing, czyli przejściowe zmniejszenie wymiaru czasu pracy przy odpowiednim obniżeniu wynagrodzenia.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.