Firmy w całej Europie, które zainwestowały gigantyczne pieniądze w fabryki biokomponentów na bazie oleju rzepakowego i zbóż, wkrótce stracą unijne dofinansowanie. Bez tego dalsza działalność nie będzie już tak opłacalna.
Komisja Europejska nie chce już wspierać biopaliw I generacji, czyli paliw zawierających biokomponenty roślinne, takie jak wytwarzane np. z oleju rzepakowego estry i bioetanol. Szykuje więc regulacje, które za siedem lat sprawią, że branża ta w dotychczasowym kształcie przestanie istnieć. Aby przetrwać, firmy muszą zainwestować w nowoczesne technologie produkcji biopaliw II i III generacji (produkowanych np. z odpadów, słomy, celulozy lub alg). To nie podoba się krajowej branży biopaliwowej.
– Propozycja KE jest nieodpowiedzialna. Zmienia podejście do biopaliw, nie biorąc pod uwagę, że na realizację dotychczasowej polityki biopaliwowej firmy z UE wydały w ciągu ostatnich trzech lat około 14 mld euro – tłumaczy nam Adam Stępień, dyrektor generalny Krajowej Izby Biopaliw. Teraz branża będzie musiała poczynić kolejne kosztowne inwestycje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.