Kto nam ukradł Boże Narodzenie [FELIETON WRÓBLA]Wigilia w pustym mieszkaniu ma zalety, nie ma wad. Odpadają absurdalne koszta żywienia ludzi, którzy jakby czekali na jadło przez cały rok. Niczego nie trzeba ogarniać, bo i dla kogo, ani sprzątać, bo i po kim.Jan Wróbel•24 grudnia 2021
Kto nam ukradł Boże NarodzenieWigilia w pustym mieszkaniu ma zalety, nie ma wad. Odpadają absurdalne koszta żywienia ludzi, którzy jakby czekali na jadło przez cały rok. Niczego nie trzeba ogarniać, bo i dla kogo, ani sprzątać, bo i po kimJan Wróbel•23 grudnia 2021
Wróbel: Wystarczyło wytrwać [OPINIA]Realizm jest piękną cechą. W połączeniu z pewną dawką odwagi (bo jak inaczej przejść przez życie?) i chociażby zarysowaną wizją przyszłości jako szansy, a nie wyroku, zwiększa nadzieję, że widok własnej twarzy w lustrze nie będzie brzydził. W grudniu niejednemu się wydawało, że realizm podpowiada kapitulację: owszem, Solidarność brzydka nie była, ale ruscy nie pozwolą, SB nie pozwoli, poza tym u nas to zawsze się nie uda. Jan Wróbel•17 grudnia 2021
Wróbel: Siewcy głupoty i monokultura [OPINIA]Wymiana ciosów między tygodnikiem „Newsweek” a Bogdanem Rymanowskim w sprawie artykułu o „siewcach głupoty” prowokuje pytanie o sens dziennikarstwa. Rymanowski podważa linię interpretacyjną w sprawie szczepionek, maseczek i powodów upowszechniania się COVID-19, dominującą w większości mediów i w wypowiedziach większości polityków.Jan Wróbel•10 grudnia 2021
Wróbel: Zadanie dla zależnych autorytetów [OPINIA]Uważam, że sędziowie, skoro już pełnią swój urząd w imieniu nas wszystkich (Rzeczpospolitej!) i dla nas wszystkich, nie powinni chodzić na rocznicowe zjazdy Komitetu Obrony Demokracji. Ładne to było ze strony Donalda Tuska, że najbardziej wytrwałym działacz(k)om postanowił osobiście podziękować – w końcu KOD to organizacja pozbawiona dziś znaczenia i wielki zysk polityczny nie czekał na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.Jan Wróbel•03 grudnia 2021
Wróbel: Zamknęliśmy się w bańce, by nie dać się zamknąć w domach [OPINIA]Moglibyśmy z przerażeniem wołać, że śmierć kosi niby łan, ale siedzimy cicho. Zamknęliśmy się w bańce, by nie dać się zamknąć w domach. Odporność narodu polskiego na codzienne komunikaty o setkach (!) pacjentów zmarłych na COVID-19 i dziesiątkach tysięcy chorych zaczyna mieć w sobie coś przerażającego. Do białej gorączki potrafią opinię publiczną doprowadzić czyjeś wypowiedzi o bzdurach, „tragiczne” wykonania jakiejś piosenki czy fotki z Zanzibaru; do żadnej gorączki nie doprowadza nas fakt, że każda jazda tramwajem może okazać się przejażdżką do nieba, z nieprzyjemnym przystankiem w skrzydle szpitala dla covidowców, tych współczesnych trędowatych. Jan Wróbel•26 listopada 2021