Kable do rażenia prądem znaleziono w opuszczonych przez rosyjskie siły okupacyjne katowniach – poinformowały w poniedziałek władze obwodu charkowskiego i policja.
„” – powiadomił na Facebooku szef wydziału śledczego policji w obwodzie charkowskim Serhij Bołwinow.
W siedzibie policji w Iziumie Rosjanie, jak powiedział, mieli bazę; było tam więzienie i pomieszczenie, w którym torturowano więźniów.
” – dodał Bołwinow.
Ołeh Syniehubow, szef władz obwodu charkowskiego, przekazał z kolei, że w miejscowości Striłecza katownia mieściła się w budynku dworca. Tam również miała siedzibę „policja” okupacyjna.” – powiedział w poniedziałek Syniehubow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Jako jeden z najjaskrawszych dowodów rosyjskich zbrodni wojennych na terenie obwodu charkowskiego urzędnik wskazał groby znalezione pod Iziumem, w których spoczywa co najmniej 445 osób, cywilów i wojskowych. Od kilku dni trwa tam ekshumacja.
Syniehubow powiedział, że ogromna większość ciał, w tym dzieci, nosi ślady nienaturalnej śmierci. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu