Dowódca estońskiej armii: Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie, bez względu na wynik wojny

estonia, wojsko, armia
estonia, wojsko, armiaShutterStock
17 grudnia 2024

Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie niezależnie od tego, jak zakończy się wojna - stwierdził generał Andrus Merilo, dowódca estońskiej armii. Tłumaczy, skąd ma taką pewność, co do przyszłych działań Kremla.

Gdzie Rosja znajdzie słaby punkt?

Głównodowodzący sił zbrojnych Estonii wyraził opinię, że pytanie nie tyle dotyczy tego, czy Rosja w ogóle podejmie kolejne działania zaczepne, ile tego, gdzie znajdzie słaby punkt? Na marginesie dwudniowego (16-17 grudnia) szczytu Grupy Wielonarodowych Sił Ekspedycyjnych państw Europy Północnej JEF (Joint Expeditionary Force) generał Merilo podkreślił, że dowodzą tego zmiany zachodzące w ostatnim czasie w rosyjskiej armii. Nie podał jednak bliższych informacji na ten temat.

Celem Estonii jest zniechęcenie Moskwy do ataku

Dodał, że celem Estonii musi być "taka gotowość i przygotowanie na zwycięstwo, by Rosjanie uznali, że inwazja jest niemożliwa i nie wygrają kolejnej wojny". "Jeszcze na kilka miesięcy przed atakiem na Ukrainę w 2022 r. wielu było przekonanych, że Rosja nie zaatakuje swojego sąsiada" – przypomniał estoński wojskowy, cytowany przez agencję STT.

Podczas spotkania Grupy JEF, którą tworzy 10 państw (5 nordyckich, 3 bałtyckie oraz Holandia i Wielka Brytania) poruszono także kwestię możliwości użycia w wojnie obronnej min przeciwpiechotnych. Wiązałoby się to z koniecznością wypowiedzenia konwencji ottawskiej o zakazie stosowania ich. W ostatnim czasie podjęcie takiej decyzji zaczęły rozważać władze Finlandii. Generał Andrus Merilo oświadczył, że obecnie Estonia nie rozważa stosowania min przeciwpiechotnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.