Powołanie komisji ds. wpływów rosyjskich. Kaczyński: Słusznie, jeśli głównym podejrzanym będzie Tusk

Ryszard Terlecki, Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak
Warszawa, 15.05.2024. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (2L), przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak (3L) i poseł Ryszard Terlecki (L) na sali obrad Sejmu w Warszawie, 15 bm. Sejm, który wznawia obrady, wysłucha informacji szefa MSWiA o działaniach w celu wyjaśnienia przyczyn wybuchów pożarów w dniach 10-13 maja w różnych miejscach w Polsce. Posłowie zajmą się też projektem ustawy ws. bonu energetycznego oraz projektem zmian w ustawie o pomocy obywatelom Ukrainy. (mr) PAP/Leszek SzymańskiPAP / Leszek Szymański
15 maja 2024

Jeżeli przed komisją ds. badania wpływów rosyjskich głównym podejrzanym będzie premier Donald Tusk, to jej powołanie będzie dobrym krokiem - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Premier oświadczył, że przygotowany został projekt ustawy, zgodnie z którą powstanie "konstytucyjna i skuteczna" komisja, która będzie badała wpływy rosyjskie i białoruskie w Polsce. 

Szef PiS został zapytany w Sejmie przez dziennikarzy, czy zapowiedziane przez premiera Donalda Tuska powołanie komisji ds. badania rosyjskich wpływów w Polsce, która być może rozpocznie prace w przyszłym tygodniu, to dobry krok.

"No jeżeli tam głównym bohaterem, podejrzanym będzie premier, to tak" - odpowiedział Kaczyński.

Tusk o powołaniu komisji rządowej

Premier zapowiedział we wtorek, że powołana zostanie komisja rządowa ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w Polsce. Rząd ma zająć się projektem ustawy ws. jej powołania na posiedzeniu 21 maja. Został on przygotowany przez ministra koordynatora służb specjalnych, od niedawna również szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka.

Tusk o "konstytucyjnej i skutecznej" komisji

Tusk oświadczył, że przygotowany został projekt ustawy, zgodnie z którą powstanie "konstytucyjna i skuteczna" komisja, która będzie badała wpływy rosyjskie i białoruskie w Polsce. Szef rządu podkreślił, że w komisji nie będzie polityków, ale urzędnicy, eksperci i przedstawiciele służb. Wyraził nadzieję, że komisja rozpocznie prace w przyszłym tygodniu, a pierwszego raportu można spodziewać się już 9 czerwca.

Komisja ds. badania wpływów rosyjskich za rządów PiS

Komisja ds. badania wpływów rosyjskich w Polsce powstała już raz za rządów PiS w ubiegłym roku. W sierpniu 2023 r. Sejm wybrał jej członków, a 29 listopada - już w nowej kadencji - zaprezentowała ona "raport cząstkowy" i przedstawiła rekomendacje, aby Donaldowi Tuskowi, Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Siemoniakowi, Bartłomiejowi Sienkiewiczowi nie były powierzane stanowiska publiczne, odpowiadające za bezpieczeństwo państwa w związku z uznaniem w latach 2010-2014 r. rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa za służbę partnerską. Tego samego dnia Sejm odwołał członków komisji, co wstrzymało jej działalność.

Komisja powstała na mocy ustawy przygotowanej w poprzedniej kadencji parlamentu przez PiS. Wedlug pierwotnej wersji ustawy, w jej skład mieli wejść parlamentarzyści. Ostatecznie jednak ustawa został znowelizowana wedle projektu prezydenta Andrzeja Dudy, w myśl którego w skład komisji nie mogą wchodzić parlamentarzyści, lecz osoby wskazane przez Sejm.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.