W czwartek oficjalny koniec największych tegorocznych ćwiczeń w Polsce Dragon-24. Najważniejszy wniosek: potrzeba jeszcze więcej ćwiczeń i zaangażowania instytucji cywilnych.
Francja, Niemcy, Litwa, Słowenia, Hiszpania, Turcja, Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone – żołnierze z tych krajów towarzyszyli Polakom podczas przeprawiania się wojska przez Wisłę tuż przed weekendem. To była jedna z bardziej spektakularnych operacji ćwiczeń Dragon-24, w których bierze udział ok. 20 tys. żołnierzy używających 3,5 tys. pojazdów i innych rodzajów sprzętu. Scenariusz zakładał przemieszczenie się z Polski zachodnio-centralnej dwiema różnymi drogami na północny wschód, w okolice Orzysza i poligonu Bemowo Piskie. Po drodze doszło do spotkania z sojusznikami i wspólnych ćwiczeń ogniowych, m.in. na poligonach w Drawsku Pomorskim i Nowej Dębie. Teraz do wykonywania zadań dołączyli żołnierze z batalionowej grupy bojowej NATO (tzw. eFP), którzy na co dzień stacjonują właśnie w Orzyszu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.