Szef Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział, że czeka na odpowiedź premiera ws. przywrócenia kompetencji wiceministrowi klimatu i środowiska Jackowi Ozdobie. Dodał też, że podczas debaty nad wotum nieufności wobec niego będzie sam siebie bronił. Fakty mnie bronią - podkreślił.
Według zarządzenia ministra klimatu i środowiska ws. podziału kompetencji w kierownictwie resortu, zadania wykonywane dotychczas przez Ozdobę przejął inny wiceminister - Edward Siarka. Do kompetencji Ozdoby należało określanie szczegółowych zadań oraz nadzorowanie prac Departamentu Gospodarki Odpadami i Departamentu Instrumentów Środowiskowych, a także wykonywanie kompetencji w stosunku do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Rzecznik rządu Piotr Müller mówił kilka dni temu, że Ozdoba w ostatnim czasie zachowywał się w sposób niewłaściwy jak na wiceministra. "- wyjaśnił wówczas rzecznik rządu.
Ziobro broni Ozdoby
- powiedział w czwartek w porannym wywiadzie dla Polsat News Ziobro.
", był odsunięty - zaznaczył szef Solidarnej Polski.
Dopytywany, czy Ozdoba miał prawo mówić o rządzie, w którym jest wiceministrem, że odnosi "" i czy takie słowa nie muszą wywołać takiej reakcji, Ziobro odparł, że Ozdoba jest też rzecznikiem Solidarnej Polski. " - powiedział Ziobro.
- zaznaczył.
Wotum nieufności dla Ziobry
Ziobro pytany, czy sądzi, że premier Mateusz Morawiecki będzie go bronił z mównicy w Sejmie podczas przyszłotygodniowej debaty nad wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości ocenił, że nie ma takiej potrzeby. " - odparł.
Dopytywany, czy jest przygotowany na to, że któremuś z posłów Zjednoczonej Prawicy podczas tego głosowania zapewnił, że jest przygotowany na każdy scenariusz i nie obawia się żadnej decyzji w swojej sprawie.
Pytany czy jako prokurator generalny ujawni materiały dotyczące śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej, nazwał manipulacją dowodzenie, iż przesądzone jest, że nie było zamachu. TVN24 ujawnił opinię według której stan ciał ofiar katastrofy smoleńskiej nie wskazywał na eksplozję; wedle ustaleń podkomisji, eksplozja nastąpiła w salonce nr 3 - powiedział Antoni Macierewicz, szef podkomisji badającej katastrofę smoleńską.
"- powiedział Ziobro.
Zaznaczył, że nie nadzoruje bezpośrednio tego śledztwa, ale ma zaufanie do prowadzącego je obecnie prokuratora Krzysztofa Urbaniaka, i nie będzie narzucał żadnej decyzji w sprawie ewentualnego ujawnienia opinii. "To jest jego decyzja, jeśli on podejmie taką decyzję, to będę to szanował" - zapewnił.
11 kwietnia br. Antoni Macierewicz przedstawił raport kierowanej przez siebie podkomisji smoleńskiej, według którego katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem ingerencji Rosji. Zdaniem Macierewicza zgromadzony materiał jest "bezspornym i niepodważalnym" dowodem na eksplozję, która rozpoczęła katastrofę smoleńską.
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.(PAP)
autor: Aleksander Główczewski
ago/ itm/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu