PKOl zrywa umowę z Zondacrypto? Piesiewicz mówi o stratach i śledztwie

Afera Zondacrypto. Piesiewicz powiedział, kiedy PKOl zerwie umowę
Afera Zondacrypto. Piesiewicz powiedział, kiedy PKOl zerwie umowęPAP / Piotr Nowak
dzisiaj, 10:50

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. Po raz kolejny przekazał, że nie poda się do dymisji. Zamierza za to kandydować na następną kadencję.

Ultimatum dla Zondacrypto: Neon ma zniknąć z Centrum Olimpijskiego

Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl – powiedział Radosław Piesiewicz na antenie RMF FM. – I natychmiast znika neon z siedziby PKOl – dodał.

Jak przyznał, ostatni kontakt z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem miał w zeszłym tygodniu i ten zapewnił go, że wszystko jest w porządku. Teraz – jak przekazał Piesiewicz – „SMS-y nie dochodzą”. Prezes PKOl zaznaczył, że podpisując umowę, działał w dobrej wierze, a sam również prywatnie inwestował w tę giełdę i stracił na tym „dużo” pieniędzy.

Zarzuty o oszustwa i pranie pieniędzy

Śledztwo w sprawie Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale – jak zaznaczają śledczy – rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.

Giełda od października jest sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową siedziba komitetu zmieniła nazwę na „zondacrypto Centrum Olimpijskie”, a na budynku noszącym imię Jana Pawła II pojawił się wielki reklamowy neon.

Co z nagrodami dla olimpijczyków?

Wśród osób, które nie mogą spieniężyć swoich tokenów, są polscy olimpijczycy. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych zimowych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w formie nagród 1,38 mln złotych. Piesiewicz zapewnił jednak, że sportowcy z miejsc 4–8 otrzymali już stosowne wynagrodzenie dzięki innym sponsorom PKOl.

Pytany o to, czy PKOl zapłaci potrójnemu medaliście Kacprowi Tomasiakowi za bezwartościowe obecnie tokeny, odparł, że środki mogą pochodzić z funduszy, których organizacja domaga się od firmy Polkomtel po wypowiedzeniu umowy sponsorskiej w lutym.

Piesiewicz nie planuje dymisji: "Będę kandydował"

Członkowie zarządu PKOl będący w opozycji do prezesa domagają się pilnego zwołania posiedzenia w związku z kryzysem wizerunkowym. Piesiewicz na razie nie widzi takiej potrzeby i kategorycznie wyklucza podanie się do dymisji.

– Tak, będę kandydował na kolejną kadencję. Mam dużo pokory, ciężko pracuję na co dzień, uważam, że sport powinien być apolityczny. Uważam, że wykonuję dobrą pracę – zaznaczył prezes PKOl, podkreślając, że do tej pory nie przegrał żadnego ważnego głosowania wewnątrz struktur organizacji.

Fala wypowiedzeń w polskim sporcie

Od piątku kontrakty z Zondacrypto wypowiedziały liczne kluby, m.in. Raków Częstochowa, GKS Katowice, Pogoń Szczecin, Wieczysta Kraków oraz Dziki Warszawa. Giełda wciąż pozostaje jednak sponsorem Lechii Gdańsk oraz zagranicznych gigantów, takich jak Juventus Turyn czy Atalanta Bergamo. Wspiera także kolarstwo, w tym zespół Canyon-SRAM zondacrypto, w którym jeździ Katarzyna Niewiadoma.

Obecnie liczba poszkodowanych, którzy nie mogą wypłacić środków z depozytów kryptowalutowych, idzie w setki. Prokuratura Regionalna w Katowicach zapowiedziała uruchomienie specjalnej strony internetowej z instrukcją składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Każdego dnia do śledczych spływają setki nowych zgłoszeń.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.