Sześciu nowych członków Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w Sejmie, a następnie – po złożeniu dokumentów w Kancelarii Prezydenta – pojawiło się w siedzibie TK, pod którą podjechali busem otoczonym policyjnym kordonem. – To akt potwierdzenia jedności sędziów – komentuje w rozmowie z DGP b. prezes TK, prof. Marek Safjan
Wcześniej w Sejmie odbyła się uroczystość złożenia ślubowania przez sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, a także Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek najpierw odebrali uchwały powołania ich na stanowisko przez Sejm. Następnie cała szóstka – w tym dwoje sędziów, od których ślubowanie w zeszłym tygodniu odebrał prezydent - złożyła ślubowanie w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i notariusza. Obecni byli też m.in. byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll, a także prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie sędzia Dorota Markiewicz. Jak podkreślali w przysiędze sędziowie, ślubowanie składali wobec prezydenta, który na uroczystości – mimo zaproszenia – się nie pojawił.
Uroczystość ślubowania sędziów TK w Sejmie
- To akt potwierdzenia jedności sędziów, którzy są dokładnie w takiej samej sytuacji. To komunikat: „jesteśmy w tej samej sytuacji prawnej, byliśmy powoływani w tej samej procedurze przez Sejm i wobec tego w tej samej sytuacji jako sędziowie rozpoczniemy pracę”. To bardzo uroczysty akt, moment, który podkreśla wagę tamtego aktu wyborczego – wyjaśnia w rozmowie z DGP prof. Marek Safjan.
Z Sejmu, sędziowie udali się do Kancelarii Prezydenta, gdzie „dopełnili procedury” poprzez złożenie pisemnej roty ślubowania odpowiednich dokumentów. - Jesteśmy prawidłowo i skutecznie wybranymi sędziami TK. Podlegamy wyłącznie konstytucji, naszym obowiązkiem jest wykonywanie obowiązków sędziowskich - oświadczył sędzia Krystian Markiewicz.
- Wybór sędziów był absolutnie zgodny z prawem. Nie widzę żadnych powodów, by twierdzić inaczej – mówi prof. Marek Safjan.
Podobne zdanie ma w tej sprawie wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia. - Prezydent nie ma prawa decydować o tym, od których sędziów wybranych przez Sejm przyjmie ślubowanie, a od których nie przyjmie. Tak twierdzę nie tylko ja, tak twierdzi prezydent Andrzej Duda, tak twierdzą prawnicy z PiS-u, jak poseł Krzysztof Szczucki. To jest jasne. Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest wyłączną kompetencją władzy ustawodawczej – podkreśla Hołownia.
Krytyka procedury i stanowisko Kancelarii Prezydenta
Procedurę wyboru sędziów, jak i formę ich ślubowania kwestionuje szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Chodzi o niezachowanie przez marszałka Sejmu ustawowych terminów na zgłaszanie kandydatur i – jak twierdzą prezydenccy urzędnicy – „hurtowe” uzupełnienie składu sędziowskiego.
- Po dzisiejszej farsie zorganizowanej w Sejmie wobec notariusza, przeprowadzonej bez podstawy prawnej z pogwałceniem art. 7, 2, 4, 10 ust. 1 oraz art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, nadal jest jedenastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i czterech antysędziów – napisał na platformie X Bogucki.
Z tą logiką fundamentalnie nie zgadza się prof. Safjan. – To nie jest żaden powód do tego, by dzisiaj kwestionować skuteczność wyboru. To w ogóle nie jest żadna przesłanka, bo oczywiście możemy uważać, że lepiej byłoby, gdyby sędziowie zostali wybrani rok temu, ale pamiętajmy o tym, że przecież w Sejmie to kluby wysuwają swoich kandydatów – zaznacza. Podkreśla też, że kandydaci zgłaszani w międzyczasie przez Prawo i Sprawiedliwość – Marek Ast i Artur Kotowski – nie uzyskali poparcia Sejmu.
Jak przypomina, „hurtowym” wyborem sędziów do TK zasłynął rząd PiS. – W pewnych przypadkach zdarzało się, że Sejm powoływał uchwałami kolejnych pięciu, sześciu sędziów. Tak zresztą było w czasach Prawa i Sprawiedliwości, między innymi w słynnym 2015 roku – podkreśla.
Sam Jarosław Kaczyński nie gryzie się w język. - Doszło do groteskowego wydarzenia, to oczywiście nie było żadne zaprzysiężenie. Twierdzenie, że zwracają się do prezydenta ci niby sędziowie, zwiększało tylko skalę groteskowości. To jest po prostu niszczenie państwa, niszczenie praworządności - stwierdził prezes PiS.
W oskarżeniach kierowanych pod adresem sędziów i marszałka Sejmu wtórował mu Mariusz Błaszczak, który poinformował, że PiS skieruje do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. - Tak jak wspomniał pan prezes Kaczyński, mieliśmy do czynienia z aktem niszczenia powagi państwa polskiego. Za to jest odpowiedzialny marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec i wszyscy, którzy brali udział w tym wydarzeniu. Zrobili to w celu osiągnięcia korzyści politycznej, dlatego kierujemy wniosek do prokuratury -zapowiedział.
Polityczne konsekwencje i możliwy chaos wokół Trybunału
Zdaniem Szymona Hołowni zamieszanie wokół sądu konstytucyjnego wyłącznie spotęguje chaos prawny. - Ten bałagan skończy się tym, że będą dwa trybunały konstytucyjne. Będą wnioski formalne, będą przemowy pana ministra Boguckiego i ani jeden trybunał, ani drugi nie będzie działał aż do momentu, kiedy uda się obsadzić jeden pełnym składem. Już słyszę takie głosy z PiS-u, ci sędziowie, którzy zostali legalnie przez Sejm wybrani, będą uznawani za „nie sędziów” a ich miejsca uznawane będą za wakaty, a więc będzie pokusa wybrania dublerów, kiedy będzie można – przewiduje wicemarszałek.
- Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie i że dzisiejszy dzień - podkreślam historyczny - to dopiero początek odtwarzania prawdziwego sądu konstytucyjnego. Jeżeli myślimy kategoriami dobra wspólnego i obrony państwa prawa, to tak się powinno stać – mówi prof. Safjan.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu