Komendant policji zatrzymany przez własnych podwładnych. Stracił prawo jazdy

Kontrola prędkości, kontrola drogowa
Szef Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, podinsp. Janusz Kiszka, został zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki po znacznym przekroczeniu prędkości w terenie zabudowanym.Policja / Policja
dzisiaj, 09:35
aktualizacja dzisiaj, 09:34

Szef Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, podinsp. Janusz Kiszka, został zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki po znacznym przekroczeniu prędkości w terenie zabudowanym. Jak ustalono, prowadząc służbowy pojazd, jechał o 63 km/h szybciej niż dopuszczają przepisy. W konsekwencji ukarano go mandatem, punktami karnymi oraz zatrzymano prawo jazdy na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia 2026 roku. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego w Przemyślu zatrzymali do kontroli kierowcę Toyoty, który poruszał się w obszarze zabudowanym z prędkością przekraczającą limit o 63 km/h. Jak potwierdziła oficer prasowa miejscowej komendy, mł. asp. Karolina Kowalik, za kierownicą znajdował się właśnie komendant jednostki. Informację jako pierwszy podał Onet.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym skutkuje obligatoryjnym zatrzymaniem prawa jazdy na okres trzech miesięcy. W tym przypadku procedury zostały zastosowane bez odstępstw. Funkcjonariusze nie zastosowali wobec przełożonego żadnej taryfy ulgowej, co podkreślają przedstawiciele policji jako przykład prawidłowego działania służb.

Jazda służbowym radiowozem i obecność zastępcy

Ustalono, że pojazd, którym poruszał się Janusz Kiszka, był nieoznakowanym radiowozem policyjnym. W trakcie zdarzenia w aucie znajdował się również pierwszy zastępca komendanta, mł. insp. Dariusz Dźwierzyński.

Kwestia jego obecności wzbudziła dodatkowe pytania o ewentualną reakcję na naruszenie przepisów. Policja jednoznacznie wskazuje jednak, że odpowiedzialność za wykroczenie ponosi wyłącznie kierujący pojazdem. Nie poinformowano o jakichkolwiek konsekwencjach wobec pasażera.

Wątpliwości mieszkańców i zarzuty o łamanie zakazu

Sprawa ujrzała światło dzienne po sygnale od mieszkanki Przemyśla, która wskazywała, że komendant – mimo utraty uprawnień – nadal ma prowadzić samochód. Według jej relacji, monitoring jednego z budynków miał rejestrować codzienne korzystanie przez niego z auta.

Policja odniosła się do tych doniesień, wyjaśniając, że wskazywany pojazd – czarne Audi – należy do żony komendanta i to ona z niego korzysta. Sam zainteresowany stanowczo zaprzeczył, jakoby naruszał zakaz prowadzenia pojazdów.

Oświadczenie komendanta. Przyznaje się do błędu

W przekazanym stanowisku Janusz Kiszka przyznał, że dopuścił się wykroczenia i zaakceptował wszystkie wynikające z tego konsekwencje. Podkreślił, że interweniujący policjanci działali zgodnie z przepisami i zasadami etyki zawodowej.

Zaznaczył również, że sytuacja stanowi dla niego istotną lekcję, a pełniona funkcja wiąże się ze szczególną odpowiedzialnością. Jednocześnie wskazał, że nie istnieją żadne podstawy do twierdzeń, iż łamie obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów.

Reakcja przełożonych i procedury w policji

Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie potwierdziła, że komendant z Przemyśla poinformował przełożonych o nałożonej karze, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Po otrzymaniu informacji przeprowadzono z nim rozmowę wyjaśniającą dotyczącą zaistniałej sytuacji.

Zgodnie z regulacjami służbowymi, takie przypadki nie zawsze skutkują automatycznymi konsekwencjami dyscyplinarnymi w tym odwołaniem ze stanowiska. Decyzje w tym zakresie podejmowane są jednak indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności zdarzenia.

Przekroczenie prędkości przez policjantów? To szerszy problem

Eksperci zwracają uwagę, że przypadki naruszeń przepisów drogowych przez funkcjonariuszy, choć stosunkowo rzadkie, budzą szczególne emocje społeczne. Policja jako instytucja odpowiedzialna za egzekwowanie prawa musi zachowywać najwyższe standardy, a każde odstępstwo od nich wpływa na postrzeganie formacji.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że przekroczenia prędkości pozostają jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych w Polsce. W 2025 roku nadmierna prędkość odpowiadała za znaczną część zdarzeń drogowych ze skutkiem śmiertelnym.

Doświadczenie i kariera Janusza Kiszki

Janusz Kiszka służy w policji od 1996 roku. W trakcie kariery zajmował różne stanowiska w strukturach przemyskiej komendy, w tym funkcje kierownicze w wydziałach patrolowo-interwencyjnych i wywiadowczych. Na stanowisko komendanta miejskiego został powołany 20 kwietnia 2021 roku.

Jest również odznaczonym funkcjonariuszem – otrzymał m.in. Brązowy Krzyż Zasługi, Srebrny Medal za Długoletnią Służbę oraz odznaki „Zasłużony Policjant”. Posiada także stopień doktora nauk o bezpieczeństwie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.