W nocy z 30 na 31 stycznia polskie systemy radiolokacyjne wykryły kolejne obiekty wlatujące w polską przestrzeń powietrzną z kierunku Białorusi. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że były to najprawdopodobniej balony, a nad województwem podlaskim wprowadzono tymczasowe ograniczenia dla lotnictwa cywilnego. Wojsko określa incydent jako kolejne działanie o charakterze hybrydowym.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało iż obiekty, które wleciały w polską przestrzeń powietrzną w nocy z piątku na sobotę z kierunku Białorusi, na podstawie analizy parametrów lotu, oceniono z dużym prawdopodobieństwem jako balony przemieszczające się zgodnie z aktualnymi warunkami meteorologicznymi.
„Loty obiektów były nieprzerwanie monitorowane przez wojskowe systemy radiolokacyjne. W celu zapewnienia bezpieczeństwa, tymczasowo wprowadzono ograniczenia w wykorzystaniu części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim dla lotnictwa cywilnego. Działania te miały charakter prewencyjny i były zgodne z obowiązującymi procedurami” - dodało dowództwo.
Jak podkreśliło DORSZ, nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. „Zdarzenie to stanowi kolejne z serii incydentów o charakterze hybrydowym obserwowanych na wschodnim obszarze Polski” - dodało.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podkreśliło, że jest w stałym kontakcie z właściwymi instytucjami i służbami, prowadząc bieżącą wymianę informacji oraz przekazując dane dotyczące zaobserwowanych obiektów.
DORSZ zapewniło, że „sytuacja jest stale monitorowana, a Siły Zbrojne RP pozostają w gotowości do realizacji zadań związanych z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej”. (PAP)
ak/ mark/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu