Sąd w Moskwie uznał w środę za zgodne z prawem aresztowanie oskarżonego o przyjęcie łapówki gubernatora obwodu kirowskiego Nikity Biełycha, tym samym odrzucając skargę adwokatów. Biełych zaapelował do mieszkańców obwodu, by nie wierzyli zarzutom o korupcję.
Prawnicy Biełycha argumentowali, że sąd, który podjął 25 czerwca, dzień po zatrzymaniu gubernatora, decyzję o pozostawieniu go w areszcie na dwa miesiące, wybrał najsurowszy środek zapobiegawczy i nie uwzględnił wszystkich okoliczności. Adwokaci proponowali zwolnienie Biełycha za kaucją. Wskazywali, że jest on gotów współpracować ze śledztwem.
Kilka znanych osób życia publicznego zgłosiło chęć poręczenia za polityka, który w przeszłości działał w ugrupowaniach demokratycznej opozycji. Poręczył za Biełycha m.in. założyciel opozycyjnej partii Jabłoko Grigorij Jawliński, szef radia Echo Moskwy Aleksiej Wieniediktow i inna opozycyjna polityk - Irina Hakamada.
Sędzia Natalia Borisowa nie ogłosiła w środę uzasadnienia decyzji o pozostawieniu Biełycha w areszcie.
Adwokat Wadim Prochorow zapowiedział wykorzystanie "wszelkich środków obrony", w tym zwrócenie się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz).
Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Biełych otrzymał łapówkę w zamian za działania na korzyść przedsiębiorstwa przemysłu drzewnego Nowowiatskij Łyżnyj Kombinat (NŁK) oraz spółki zarządzającej terenami leśnymi. Śledczy twierdzą, że Biełych został aresztowany z trzecią ratą łapówki, która łącznie wynosiła 400 tys. euro.
W związku z aresztowaniem Biełycha wymieniani są dwaj przedsiębiorcy związani z NŁK: Albert Łaricki i obywatel Szwajcarii Juri Sudheimer. Łaricki, oskarżony o machinacje finansowe, od roku znajduje się w moskiewskim areszcie.
Biełych rozpoczął głodówkę w proteście przeciw oskarżeniom, a także przeciwko zwłoce w wydaniu zgody, by w areszcie odwiedzili go brat i żona.
Tygodnik "New Times" w najnowszym wydaniu w obszernym materiale o Biełychu cytuje rozmówców, którzy uważają, że mechanizmy przestępczości w branży leśnej w obwodach takich jak kirowski, muszą zakładać powiązania korupcyjne we władzach obwodu. Tygodnik przypuszcza również, że Biełych mógł przysporzyć sobie wrogów w lokalnych strukturach siłowych. Wysuwa też trzecią wersję - że prawdziwym celem był brat gubernatora, pracujący w prokuraturze generalnej.
Media moskiewskie, opierając się na własnych źródłach, piszą, że Biełych zbierał od przedsiębiorców pieniądze na remonty w mieście lub na budowę kaplicy.
Gubernator nie został dotąd zdymisjonowany. Obserwatorzy przypomnieli jednak, że po zatrzymaniu gubernatora obwodu sachalińskiego Aleksandra Choroszawina dopiero trzy tygodnie później prezydent Władimir Putin wydał dekret o jego dymisji.
Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu