Politycy Platformy Obywatelskiej zapowiadają, że w poniedziałek zaskarżą do Trybunału Konstytucyjnego przyjętą w ubiegłym tygodniu ustawę o Trybunale. Podobny krok zapowiada Nowoczesna. PiS tłumaczy szybkość pracy nad swoim projektem chęcią nieparaliżowania prac TK.

Zdaniem szefa klubu PO, Sławomira Neumanna, to co się stało z Trybunałem jest uderzeniem w podwaliny państwa prawa. Wskazuje, że Sejm, Senat i prezydent przyjęli ustawę w ciągu dwóch dni, bez ekspertyz prawnych, i tego samego dnia została opublikowana w Dzienniku Ustaw. "Tak szybko nie proceduje się w Polsce nawet ustaw związanych z klęskami żywiołowymi" - argumentował. "Tu nie ma żadnej klęski żywiołowej, a mamy zamach na Trybunał" - dodał.

Posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zapowiada wnioski w "najbliższych dniach". Jednak, jej zdaniem, Trybunał powinien ocenić nowelizacje uchwalone przez posłów poprzedniej i obecnej kadencji, czyli - jak mówiła - "pierwszy i drugi rozbiór Trybunału Konstytucyjnego". Jeśli Nowoczesna nie zbierze pod wnioskiem wymaganych podpisów 50 posłów, zwróci się do Rzecznika Praw Obywatelskich o skierowanie jej wniosku do Trybunału.

Jacka Sasina z PiS-u dziwi, że ludzie uznawani za autorytety prawnicze, ocknęli się teraz - a to poprzednia koalicja rządowa dokonała "dewastacji" Trybunału Konstytucyjnego. - Wówczas oburzenia nie było - podkreślił. Jak argumentował, PiS chce doprowadzić do tego, by Trybunał działał zgodnie z Konstytucją. Został zmuszony do zmian, bo te przed wyborami były niekonstytucyjne - dodaje.

Reklama

Poseł ruchu Kukiz '15 Robert Winnicki oceniał, że to bardziej sprawa polityczna niż prawna. Jego zdaniem, należy po prostu uszanować wolę większości parlamentarnej.
Uchwalona w tym tygodniu nowelizacja ustawy o Trybunale zakłada ponowny wybór pięciu sędziów TK.

W piątek rano bez poprawek przyjął ją Senat, po południu podpisał ją prezydent Andrzej Duda. W ciągu 7 dni od jej wejścia w życie zostaną zgłoszone nowe kandydatury na stanowiska sędziów, których kadencja upływa w tym roku. Ustawa wprowadza ponadto kadencyjność prezesa i wiceprezesa Trybunału. Będą wybierani na trzy lata z możliwością ponownego powołania. Prezes i wiceprezes - obecnie odpowiednio: Andrzej Rzepliński i Stanisław Biernat - utracą stanowiska po upływie trzech miesięcy od wejścia w życie ustawy.