Trybunał w Strasburgu nie przyspieszy zwrotu rządowego tupolewa, nawet jeśli orzeknie przewlekłość rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej - ocenia dr Piotr Kładoczny z Collegium Civitas.
Przyszły szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski rozpatruje zaskarżenie toczącego się w Moskwie śledztwa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka za przewlekłość.
Waszczykowski podkreśla, że wrak samolotu i czarne skrzynki to nasza własność, i będzie się upominał o ich zwrot. Kładoczny zwraca uwagę, że Trybunał w Strasburgu nie może nakazać wydania jakiegokolwiek mienia, orzeczenie mogło by tylko dotyczyć ewentualnej przewlekłości rosyjskiego śledztwa.
Prawnik ma też wątpliwości, czy skarżenie innego państwa w Strasburgu to w tym przypadku właściwa droga, bo państwa starają się przeciwko sobie stawać przed trybunałem niesłychanie rzadko i w przypadku takich naruszeń prawa międzynarodowego jak porwanie czy zabójstwo obywatela przez inną stronę.
Kładoczny zwraca jednocześnie uwagę, że rodziny ofiar mogą składać skargi w swoim imieniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu