Polski konsul w Ankarze nie ma informacji, by wśród ofiar silnej eksplozji w centrum miasta byli Polacy. Według najnowszych doniesień, w wybuchu zginęło co najmniej 20 osób, a około 100 zostało rannych.
Piotr Sławiński powiedział IAR, że być może jeszcze jeszcze jest za wcześnie, by mówić o narodowości poszkodowanych, bo na miejscu wybuchu trwa akcja ratunkowa. Do tej pory nie otrzymał żadnych informacji od tureckich władz o tym, by wsród ofiar lub rannych byli Polacy. Piotr Sławiński dodał, że jest w stałym kontakcie z centralą w Polsce.
Polski konsul podkreślił też, że mimo zamachu życie w stolicy Turcji toczy się normalnie, a wśród mieszkańców nie widać nerwowości.
Do wybuchu doszło w pobliżu stacji kolejowej, gdzie miał się rozpocząć pokojowy marsz protestacyjny przeciwko polityce władz wobec kurdyjskich rebeliantów na południowym wschodzie Turcji.
Tureckie władze uznały silny wybuch za zamach terrorystyczny. W związku z wybuchem, premier Turcji Ahmet Davutoglu zwołał nadzwyczajne spotkanie z szefami służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu