List otwarty do Pawła Kukiza został opublikowany na facebookowym profilu KWW Bezpartyjni Samorządowcy. Działacze apelują do byłego kandydata an prezydenta o rozwagę i wyrażają swoje obawy na temat jego obecnych działań.
Jak informuje wyborcza.pl filary prezydenckiej kampanii Pawła Kukiza - dolnośląscy Bezpartyjni Samorządowcy i Ruch na rzecz JOW - zrywają współpracę z muzykiem. Ugrupowania zapowiedziały, że w wyborach parlamentarnych wystawią własne listy.
Decyzję o utworzeniu komitetu, w którego skład wejdą dotychczasowi współpracownicy muzyka zapadła w sobotę w Lublinie. W spotkaniu uczestniczyli wszyscy, którzy brali udział w sukcesie Kukiza w kampanii prezydenckiej.
- Kukiz: In vitro, marihuana i geje to tematy zastępcze
- Nowy sondaż CBOS: PiS wygrywa wybory, Kukiz traci poparcie
- Duda: Rozeszliśmy się z Kukizem, bo chciał robić projekt polityczny
- Kukiz odpowiada Guziałowi: Liczył na wysokie miejsce na listach wyborczych
- Kukiz: Program to lep na wyborców. Jeśli JOW-y wygrają w referendum, możliwe są wcześniejsze wybory
Działacze podziękowali za możliwość uczestniczenia w "budzeniu się Polaków", pochwalili Kukiza za dotychczasowe sukcesy.
Przypomnieli jednak, że to co dzieje się obecnie w środowisku muzyka odbiega od głoszonych przez niego postula.
"Dziś, dwa miesiące później, widzimy, że wokół Ciebie zaczęli pojawiać się ludzie, o których wcześniej nikt w kampanii nie słyszał. A na pewno nikt nie słyszał o nich, jako zwolennikach JOW-ów i odpartyjnienia kraju. Walczyliśmy przecież z partyjnymi oligarchiami, z wszechwładzą partyjnych prezesów. Tysiące ludzi, którzy poświęcili swój czas, dokonywali wpłat na kampanię, przekonywali rodziny, znajomych i sąsiadów – mają teraz odczucie, że nie pracujemy razem na rzecz społecznej i oddolnej inicjatywy, ale tworzymy czysto partyjną strukturę, złożoną z różnych skrajnych grup i stronnictw. To nie jest nasza droga bo nie jest to droga do naprawy Polski i przywrócenia jej obywatelom. Tego nie da się zrobić partyjno wodzowskimi metodami które zabijają oddolną energię i inicjatywę. Nie chcemy, żeby nasze drogi się rozeszły. Wierzymy, że wrócisz do nas i będziesz razem z nami bronił zasad, które jeszcze niedawno razem prezentowaliśmy" - czytamy w liście.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu