Na pokładzie śmigłowca było sześciu członków załogi. Jeden z nich został na miejscu zabity przez islamistów, a czterech wzięto do niewoli. Los ostatniego z członków załogi pozostaje nieznany, a syryjskie władze informują o trwających poszukiwaniach.
Syryjskie władze były wielokrotnie oskarżane o zrzucanie ze śmigłowców zakazanych przez ONZ bomb beczkowych w miejsca opanowane przez rebeliantów. Damaszek takim oskarżeniom zaprzeczał.
Wojna domowa w Syrii trwa już cztery lata. Kosztowała życie co najmniej 215 tysięcy osób. 12 milionów Syryjczyków uciekło ze swoich domów, a ONZ nazywa konflikt największą katastrofą humanitarną od czasu II wojny światowej.