Francja: Trwa obława na braci-zamachowców. Policja przeszukuje dom po domu

Francja: Ludzie upamiętniają ofiary ataku na "Charlie Hebdo"
Francja: Ludzie upamiętniają ofiary ataku na "Charlie Hebdo"PAP/EPA / ETIENNE LAURENT
8 stycznia 2015

Terroryści, którzy wczoraj w paryskiej siedzibie pisma "Charlie Hebdo" zamordowali dwanaście osób i ranili jedenaście, mieliby ukrywać się w miejscowości Crepy-en-Valois na północny-wschód od Paryża lub w jej okolicach. Informację na ten temat podała regionalna telewizja w Pikardii.

Dwaj bracia najprawdopodobniej zabarykadowali się w jednym z mieszkań w  Crepy-en-Valois. Na miejsce wysłano komandosów dwóch elitarnych jednostek i setki policjantów. Funkcjonariusze przeszukują budynki - nie wiedzą, gdzie są napastnicy.

Od rana w rejon stacji benzynowej, na której pojawili się dwaj bracia-mordercy i którą obrabowali, przerzucono dużą liczbę żandarmów z jednostek antyterrorystycznych. Posterunki zostały rozlokowane na drogach wiodących w ten rejon, który odcięty jest od reszty kraju. Obszar ten jest patrolowany z powietrza przez śmigłowce wojskowe.

Według regionalnej stacji telewizyjnej, poszukiwani zamachowcy mieliby przebywać w Crepy-en-Valois niedaleko stacji benzynowej, na której jej ajent zobaczył dwóch uzbrojonych, zamaskowanych mężczyzn. To na razie jedyny naoczny świadek, który od wczorajszej masakry ich widział.

Eksperci obawiają się, że mordercy będą chcieli dostać się do Paryża, aby dokonać kolejnego zamachu. Stąd u bram stolicy rozlokowano bezprecedensowe siły policji ze strzelcami wyborowymi włącznie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.