Kolejne fragmenty taśm "Wprost". Rostowski o swoim odwołaniu z rządu: "Jeden wielki plus tego odwołania będzie, że nie będę musiał tego palanta słuchać"

Jan Vincent Rostowski, (8)
Jan Vincent Rostowski, (8)Bloomberg
22 czerwca 2014

"Jeśli mam kogoś popierać na komisarza energetycznego, to w moim bezpośrednim interesie jest, żebyś był ty..." - mówi Rostowski do Sikorskiego. "Trochę mniej będzie szampana, trochę więcej prosecco, ale ogólna zasada będzie ta sama. Rodzinnie, spokojnie...". To fragment rozmowy Radosława Sikorskiego i Jacka Rostowskiego, z której nagrania ujawnił tygodnik "Wprost".

Rozmowa dotyczy także między innymi Danuty Hübner z PO, której przyznano pierwsze miejsce na liście wyborczej w Warszawie. "To był skandaliczny pomysł z tą starą komuszką" - mówi Rostowski. "Czy ona jest nam w ogóle potrzebna?" - pyta Sikorski. "W ogóle" - odpowiada Rostowski. Politycy rozmawiają też o -jak to określają- "dealu". "(...) proponujesz taki deal, jeśli ci pomogę być na pierwszym miejscu na liście gdzieś." - mówi Sikorski. "W Warszawie" - mówi Rostowski. "W Warszawie. Tego ci nie mogę obiecać. (...) Ale mogę ci obiecać, że cię poprę. Wtedy ty mi nie będziesz wadził w komisji? Deal?". "Deal" - odpowiada Rostowski. ""Jesteśmy po słowie" - mówi Sikorski. 

Jacek Rostowski przytacza także swoją rozmowę z Ewą Kopacz przy okazji rekonstrukcji rządu. "Jeden wielki plus tego odwołania będzie, że nie będę musiał tego palanta słuchać. A ty tego nie możesz powiedzieć" - powiedział Rostowski do marszałek Sejmu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane