- Z materiałów, które są w posiadaniu PiS wynika, że podczas wyborów mogły być fałszerstwa, by zmienić wynik na rzecz Platformy - przekonuje na antenie RMF FM poseł PiS Witold Waszczykowski.
Reklama

Waszczykowski przekonuje, że na wynik wyborów wpływano m.in. wywierając "silną presję na władze lokalne". - Mówiono: jeśli wasza gmina przegra, nie dostanie pieniędzy. Sprawę powinien rozstrzygnąć sąd. Jeśli skala fałszerstwa była duża na tyle że mogła przesądzić o dwóch, trzech mandatach, wybory należałoby powtórzyć - mówi na antenie RMF FM Waszczykowski.

Waszczykowski spytany o to, czy po porażce wyborczej Solidarnej Polski jej działacze powinni znaleźć miejsce w PiS (Solidarna Polska powstała w 2011 roku w wyniku rozłamu w PiS po przegranych przez tę partię wyborach parlamentarnych) twierdzi, że o ile działaczy lokalnych Solidarnej Polski PiS powinien przyjąć to "dla Ziobry i Kurskiego powinien być czyściec". - Za jakiś czas powinni pokazać refleksje - dodaje. Stwierdza jednocześnie, że "warto rozmawiać z (Pawłem) Kowalem i (Jarosławem) Gowinem" (liderami Polski Razem Jarosława Gowina).