"Solidarna Polska złożyła projekt zawieszenia finansowania z budżetu. Jeśli premier twierdzi, że wydał polecenie partii złożenia projektu o zakazie finansowania z uwagi na wszystkie patologie, to Solidarna Polska poprze tę propozycje" - powiedział TVN24 szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk. Poparcie Solidarnej Polski jednak nie wystarczy, aby wprowadzić pomysł w życie.Poza PO i SP żadna z partii nie zgodziła się na odcięcie od państwowych funduszy.
Inicjatywa spotkała się z oporem nawet koalicyjnego wobec PO PSL. "Dziś zmiana reguł gry w trakcie funkcjonowania parlamentu i po kilkunastu latach dobrego funkcjonowania to jest zamach na demokrację. Bo partie, które już funkcjonują i są silne mają dziś możliwości z zaoszczędzonych pieniędzy przygotować dobrze kampanię wyborczą, a mniejsze partie będą mieć problem" - ocenił Jan Bury z PSL.
Przeciwni są także posłowie Prawa i Sprawiedliwości. "Uważam, że subwencje powinny być. Partie powinny być finansowane z budżetu i nie wyobrażam sobie innej sytuacji. Zdaję sobie sprawę, że dla PO być może te pieniądze są niewygodne, ale uważam, że inny sposób finansowania sprzyja patologiom" - stwierdził Maciej Łopiński. W tej kadencji, Sejm odrzucił projekt Ruchu Palikota, który zastępował subwencję odpisem podatkowym w wysokości 1 procenta. W poprzedniej kadencji przepadło zawieszenie subwencji na dwa lata, udało się jednak Platformie zmniejszyć je o połowę.