Finał Ligi Mistrzów: Boniek trzyma kciuki za Polaków, ale stawia na Bayern Monachium

Borussia Dortmund
Borussia DortmundNewspix / Enrique de la FuenteAgencia LOF
25 maja 2013

Zbigniew Boniek trzyma kciuki za Polaków z Borussii Dortmund. Uważa jednak, że większe szanse na zwycięstwo ma Bayern Monachium. Obie drużyny spotkają się dziś wieczorem w finałowym meczu Ligi Mistrzów.

Boniek sięgnął po Puchar Europy wraz z Juventusem Turyn. Mimo swoich doświadczeń nie miał żadnych rad dla Błaszczykowskiego, Lewandowskiego i Piszczka. Uważa, że to są ludzie, którzy stopniowo osiągali najwyższy poziom i są teraz gotowi na to, żeby zagrać najważniejszy mecz w życiu.

Zbigniew Boniek stawia raczej na Bayern, bo wygrał Bundesligę, a w półfinale Ligi Mistrzów strzelił Barcelonie 7 goli. Prezes PZPN-u zwraca jednak uwagę, że już wielokrotnie w historii futbolu faworyci przegrywali swoje mecze.

Jeśli jednak zwycięży Borussia, to liczba Polaków, którzy zdobyli Puchar Europy zwiększy się do siedmiu. Dotychczas udało się to czterem polskim piłkarzom. Jako pierwszy dokonał tego Zbigniew Boniek, kiedy to w 1985 roku jego Juventus zwyciężył Liverpool. Dwa lata później Józef Młynarczyk skutecznie bronił bramki FC Porto i powstrzymał strzały napastników Bayernu Monachium. Skutecznością pochwalił się też Jerzy Dudek, kiedy to jego Liverpool, po rzutach karnych pokonał w 2005 roku AC Milan. Pięć lat temu puchar do rąk wziął też bramkarz Tomasz Kuszczak. Z ławki rezerwowych obserwował zwycięstwo Manchesteru United z Chelsea Londyn.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.