Wojciechowski: Poezja Szymborskiej - stworzona do tłumaczenia

Wisława Szymborska
Wisława SzymborskaNewspix / Pawel Ulatowski
1 lutego 2012

Piotr Wojciechowski, prozaik, b. prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, o zmarłej w środę wieczorem Wisławie Szymborskiej:

"Ja się zetknąłem raczej z jej dziełem niż z jej osobą. Ale to, co było bardzo charakterystyczne dla niej, dla jej poezji to przezroczystość, z jaką przechodziła w tłumaczenia.

Często posługiwałem się w pracy ze studentami obcojęzycznymi tłumaczeniami jej poezji - one były w tak oczywisty sposób poetyckie i zrozumiałe we wszystkich językach. To była poezja, która była jakby stworzona do tego, żeby ją tłumaczyć, (...) to (było) głębokie wnikanie w sytuacje ludzkie, pełne dowcipu, a jednocześnie filozoficznego namysłu.

W przypadku poetów to nie jest tak, jak w przypadku innych odchodzących ludzi - po prostu poeta trwa, jest obecny. Tym bardziej, że ona zawsze wycofywała się z sytuacji uroczystych, podniosłych (...) jakby zostawiając swoją poezję i odchodząc ze swoją osobą na ubocze.

Wspierała, wiem dobrze o tym, kolegów z krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, finansowała wynajmowanie przez nich lokalu, ale zawsze z niesłychaną dyskrecją, poczuciem humoru, dystansem, uważając to za coś zupełnie oczywistego.

O rankingi można pytać krytyków, ja jestem prozaikiem, ale dla mnie jej twórczość była bardzo ważna z punktu widzenia tego, co się nazywa tożsamością, czyli tego, jak ludzie rozumieli samych siebie poprzez różne sytuacje.

Był taki jej wiersz +Wszelki wypadek+, który był lapidarnym streszczeniem milionów polskich życiorysów - tych wszystkich, którym udało się przejść przez obozy, łagry, wojny, powstania, front (...) to było takie cudownie proste uogólnienie doświadczenia milionów ludzi".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane