MSZ nie ma doniesień, by w zamachach w Norwegii ucierpieli Polacy

23 lipca 2011

MSZ nie ma jakichkolwiek doniesień, by wśród poszkodowanych w zamachach, do jakich doszło w sobotę w Norwegii, byli Polacy, ani od norweskich władz, ani od rodzin - poinformował w sobotę rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

W piątkowym wybuchu w dzielnicy rządowej w Oslo oraz w strzelaninie na wyspie Utoya, gdzie odbywał się młodzieżowy obóz przybudówki partii premiera Norwegii, zginęło 91 osób.

Według śledczych sprawca podwójnego ataku ma poglądy prawicowe i jest chrześcijańskim fundamentalistą; wynika to z jego strony internetowej. Wcześniej policja informowała także, iż wpisy internetowe mężczyzny "sugerują, że jego polityczne poglądy skłaniały się ku skrajnej prawicy i że miał przekonania antyislamskie".

Policja nie ujawnia tożsamości zatrzymanego mężczyzny

Policja nie ujawnia tożsamości zatrzymanego mężczyzny, jednak norweskie media zidentyfikowały go jako Andersa Behringa Breivika.

Norweskie media podają, że policja obawia się, iż sprawców strzelaniny na wyspie Utoya mogło być dwóch. Trwają poszukiwania drugiego napastnika. Wcześniej norweski dziennik "Verdens Gang" podawał, że świadkowie strzelaniny na wyspie twierdzą, iż napastnik nie działał w pojedynkę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.