Polska będzie kierować pracami Rady Unii Europejskiej przez sześć miesięcy od 1 lipca 2011 roku. Przewodnictwo przejmiemy od Węgrów. "Polska prezydencja to wielkie wyzwanie dla opozycji. Opozycja powinna powiedzieć: prezydencja zdarza się raz na wiele lat, to wielka możliwość promocji Polski, wzmocnienia jej oraz samej Unii Europejskiej. Opozycja powinna się w wielu zasadniczych sprawach zjednoczyć z rządem" - powiedział w piątek w Polsacie News Buzek.

Zapewnił, że polski rząd ma już "generalną koncepcję" prezydencji. "Jest to np. Morze Bałtyckie, ożywienie gospodarcze, Partnerstwo Wschodnie, nasi sąsiedzi: Mołdawia, Gruzja, Ukraina. Mamy również świetny pomysł: ożywienie wspólnego, europejskiego rynku. Wszyscy są z tego zadowoleni, to strategia wyjścia - nie tylko opanowanie - kryzysu" - powiedział.

Jak mówił, polski rząd podczas prezydencji będzie chciał się skupić również na kapitale intelektualnym Europy, czyli konkurencyjności Europejczyków na rynkach pracy.

Pytany, czy nie obawia się, że polska prezydencja nałoży się na termin wyborów parlamentarnych i że się to stanie elementem gry politycznej, odparł: "To jest niebezpieczne". "Oby tak się nie stało" - dodał.