Korwin-Mikke: Gdy wybuchną zamieszki, zbuduję poparcie dla zbrojnego przejęcia władzy

22 czerwca 2010

Rozmowa z Januszem Korwin-Mikke - To pana czwarte podejście do wyborów prezydenckich. Wyprzedził pan Andrzeja Olechowskiego i Waldemara Pawlaka z wynikiem 1,9 procent...

Liczyłem na dwa razy więcej. Ale jeśli wziąć pod uwagę fakt, że wydałem na kampanię 200 tys. zł, a Grzegorz Napieralski 9 mln zł, i to on był w telewizji pokazywany 13 razy więcej niż ja, to trudno się dziwić wynikom.

W niedzielę był u mnie młody człowiek ze swoją nauczycielką. Ona go pyta: „Jak mogłeś głosować na kogoś, kto jest za odebraniem kobietom czynnego prawa wyborczego?” On na to: „A pani zna się na polityce?” Nie – odpowiada kobieta. A pójdzie pani głosować? Oczywiście, to mój obowiązek obywatelski – dodaje. To chyba wyjaśnia, dzięki komu Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński utrzymali się u władzy.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.