Według wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego (PO) okupacja biur poselskich Platformy przez przedstawicieli Sierpnia'80 to "zwykłe chuligaństwo polityczne, marginalnego, nic nie znaczącego związku".

W poniedziałek przedstawiciele Sierpnia'80 rozpoczęli okupację biur poselskich PO w sześciu miastach - Warszawie, Łodzi, Gdańsku, Szczecinie, Katowicach i Radomiu. Protestują w ten sposób przeciwko polityce rządu; oczekują od posłów i rządu zaprzestania "antypracowniczej i antyspołecznej polityki".

Zdaniem Niesiołowskiego takie działanie działaczy Sierpnia'80 to "przestępstwo". "Zajmowanie lokalu bez zgody właściciela to przecież przestępstwo. To niesamowite, że w swoje politycznej zajadłości posuwają się do popełniania przestępstw" - ocenił.

"Sierpień'80 to marginalna organizacja, która posługuje się działalnością na pograniczu prawa. Chcą zaistnieć, pokazać, że coś jednak robią. To desperacka próba, skrajnej, niepoważnej, populistycznej organizacji, która nie ma żadnego programu" - powiedział w poniedziałek PAP Niesiołowski.

Jak ocenił, okupacja biur jest "w stylu Andrzeja Leppera". "Sierpień'80 skończy tak samo jak Samoobrona i Lepper" - podkreślił Niesiołowski.