Biały Dom chce zarezerwować miejsca pracy w prestiżowych branżach takich jak IT i placówkach badawczych dla obywateli USA.
Donald Trump, pod presją republikańskich kongresmenów i członków własnej ekipy, chce zawiesić program wiz pracowniczych dla tzw. białych kołnierzyków, czyli wykształconych specjalistów. Ma to związek z przedłużającym się w wielu stanach zamrożeniem gospodarki i rosnącym bezrobociem.
Ograniczenia miałyby dotyczyć wizy H-1B. Przeznaczona jest ona dla osób, które posiadają kwalifikacje i tytuł, co najmniej licencjata zawodu specjalistycznego. Profesje zawodów specjalistycznych określa United States Citizenship and Immigration Services, federalna agencja odpowiedzialna za sprawy imigracyjne. Ta wiza wymaga przede wszystkim uzyskania oferty od pracodawcy, który zdecyduje się sponsorować aplikację wizową. Przyszły pracodawca zobowiązany jest do złożenia petycji w Urzędzie Imigracyjnym i przedstawienia warunków umowy. Cały proces jest bardzo trudny i czasochłonny. Trwa co najmniej kilka miesięcy. Wiza ważna jest niecałe trzy lata. Istnieje możliwość przedłużenia jej o kolejne dwa lata i zmiana pracodawcy w ramach ważności wizy. Rocznie korzysta z niej około 90 tys. osób. Większość posiadaczy wiz – około 65 proc. – otrzymała ofertę zatrudnienia w amerykańskiej branży informatycznej i pracuje w Dolinie Krzemowej.