W Ministerstwie Sprawiedliwości są analizowane rozwiązania prawne dotyczące chociażby systemu dyscyplinarnego; w najbliższym czasie zostanie pewnie przedstawiony projekt ustawy, który część rzeczy w zakresie sądownictwa ureguluje - podkreślił w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu był pytany w czwartek przez dziennikarzy w Sejmie o słowa prezydenta Andrzeja Dudy dotyczące sędziów.

Prezydent mówił podczas środowego spotkania w Nowym Mieście Lubawskim, że przywrócenie w Polsce sprawiedliwych sądów wymaga czasu. "Tam ten stary układ się bardzo dobrze trzyma, nie chce pozwolić sobie na to, by zabrać im przywileje i władzę nad ludźmi, do której doszli. Ale muszą zrozumieć, że ich praca to także służba dla Rzeczypospolitej i przede wszystkim dla polskich obywateli. I że to nie obywatel jest dla sądu, ale sąd jest dla obywatela i że sędzia służy ludziom i Rzeczypospolitej" – mówił Duda.

Jak podkreślił, zobowiązania sędziów wobec obywateli jasno wynikają z polskiej Konstytucji. „Tylko państwo sędziowie nie chcą tej Konstytucji w ten sposób czytać. W ten sposób sami zaprzeczają, że są prawdziwą elitą polskiego społeczeństwa. Uzurpują sobie tę nazwę. Tymczasem prawdziwa elita dba o interesy zwykłych ludzi, bo jest do tego zobowiązana. To właśnie dlatego może się nazywać elitą, że stanowi przykład dla innych - pozytywny, a nie negatywny” – stwierdził prezydent.

Reklama

Rzecznik rządu pytany, czy zgadza się ze słowami prezydenta o nadzwyczajnej kaście sędziów, zauważył, że "słowa, dotyczące nadzwyczajnej kasty, są słowami samych sędziów". "Przecież to jedna z ważnych postaci środowiska sędziowskiego nazwała to środowisko nadzwyczajna kastą" - zauważył. "Jak rozumiem, pan prezydent cytuje to, co niektórzy myślą o sobie" - podkreślił. "Niestety to twierdzenie w wielu przypadkach, jak się okazuje, jest prawdziwe, nawet w słowach wyrażonych przez samo to środowisko" - ocenił.

Reklama

Pytany przez dziennikarzy poinformował, że "aktualnie w Ministerstwie Sprawiedliwości są procedowane, czy analizowane, rozwiązania prawne, które są przyjęte w innych krajach, dotyczące chociażby systemu dyscyplinarnego". "W najbliższym czasie zostanie pewnie przedstawiony projekt ustawy, który część rzeczy w zakresie sądownictwa ureguluje" - dodał Müller.

Na uwagę dziennikarza, że można rozumieć to także tak, że do słów prezydenta "o komunizmie w wymiarze sprawiedliwości wpisuje się także nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Piotrowicza", Müller zwrócił uwagę, że Piotrowicz nie był sędzią. Jak przyznał, był on prokuratorem w okresie stanu wojennego. "Jeżeli chodzi o wypowiedź pana prezydenta, jeżeli chodzi o takie szczegóły, to proponuję zapytać rzecznika prasowego pana prezydenta" - dodał.

Na pytanie, czy go nie oburza, że tak mówi się o sędziach, ale nie mówi się w ten sposób n.p. o prokuratorach stanu wojennego w PRL, odparł: "Myślę, że część tych stwierdzeń należy odnosić też do konkretnych, indywidualnych przypadków. Niektórzy sędziowie w okresie PRL zachowywali się w sposób przyzwoity, natomiast wielu z nich zachowywało się w sposób radykalnie nieprzyzwoity, karygodny wręcz. W normalnym państwie, po przemianach ustrojowych byłaby (ta część sędziów - PAP) ukarana za swoje przewiny" - podkreślił Müller.

Pytany, czy to powinno dotyczyć także niektórych prokuratorów, Müller zaznaczył, że "to oczywiście zależy których". "Każdą sprawę należy interpretować indywidualnie. Natomiast w głównej mierze, jeżeli chodzi o prokuratorów, którzy oskarżali w stanie wojennym, czy w innym okresie PRL, to ja jestem bardzo krytyczny do takich osób" - dodał.

Zaznaczył, że mówi "generalnie o grupie prokuratorów". "Mam również doświadczenia w swojej rodzinie, mój tata był więźniem politycznym i też był zamknięty na Rakowieckiej w Warszawie, zawsze mi powtarzał, że trzeba generalnie bardzo krytycznie oceniać ten okres (PRL) i generalnie te grupy oceniać zdecydowanie krytycznie. Natomiast są wyjątkowe sytuacje, w których osoby w tamtym czasie również potrafiły się zachować w sposób przyzwoity" - powiedział Müller.