Wbrew początkowym obawom organizatorów konferencja w Warszawie nie zakończy się frekwencyjną klapą.
13 lutego na szczyt do Polski przylecą wiceprezydent USA Mike Pence, premier Izraela Benjamin Netanjahu i szefowie dyplomacji kilku państw Bliskiego Wschodu. Otwartą kwestią jest poziom, na jakim będzie reprezentowana Europa Zachodnia.
Gdy sekretarz stanu Mike Pompeo zapowiedział na antenie Fox News konferencję w sprawie Iranu, kraj ten zareagował oburzeniem, uznając to za akt wrogości i wypominając Warszawie przyłączenie się do „antyirańskiego cyrku”. Przedstawiciele polskich władz nie byli zgodni co do tego, czy udział Iranu jest w ogóle wart rozważenia. – Nie zaprosiliśmy jego przedstawicieli, bo to uniemożliwiłoby normalne obrady. Irańczycy używają języka, który jest trudny do zaakceptowania – mówił „Rzeczpospolitej” 21 stycznia szef MSZ Jacek Czaputowicz.