O sprawie Amber Gold rozmawiałem z ówczesnym ministrem finansów Jackiem Rostowskim wiosną 2012 r., gdy działalność rozpoczęły linie lotnicze OLT - zeznał przed komisją śledczą b. wiceszef MF Andrzej Parafianowicz. Zaprzeczył, że ktoś zalecił mu, aby "zostawił w spokoju" sprawę Amber Gold.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann pytała świadka, czy zakup linii lotniczych OLT przez Amber Gold nie był podstawą do wszczęcia kontroli przez UKS. "Sprawę prowadziła izba i urzędy skarbowe, na tamtym etapie (to) byłoby dublowaniem, pozyskiwaliby te same informacje" - powtórzył świadek.

Wassermann ripostowała, że na przełomie listopada i grudnia 2011 r. nie było prowadzonego żadnego postępowania kontrolnego wobec Amber Gold ani OLT, więc nie byłoby mowy o żadnym dublowaniu się.

Parafianowicz odpowiadał, że wiedza "chociażby szczątkowa" ws. firmy Marcina P. na tamtym etapie była w urzędzie. Podkreślał, że w listopadzie, grudniu 2011 r. nie było pełnej wiedzy o zaniedbaniach poczynionych na początku działalności Amber Gold.

Reklama

Następnie Wassermann zapytała Parafianowicza, czy ktoś mu zalecił, żeby "zostawił w spokoju" firmę Amber Gold i OLT i nie zajmował się aktywnie tą grupą spółek. "Nie" - odpowiedział świadek.

Przewodnicząca pytała także, czy w listopadzie 2011 r. o sprawie Amber Gold poinformował ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Nie pamiętam (...) na pewno rozmawialiśmy o tym wiosną 2012 r., jak firma OLT rozpoczęła działalność i, z tego co pamiętam, dosyć intensywnie się rozwijała" - powiedział Parafianowicz.

Wassermann pytała także świadka, które podmioty posiadały narzędzia do tego, aby jak najszybciej zareagować i pozyskać informacje ws. Amber Gold. Parafianowicz wskazywał m.in. na Urząd Kontroli Skarbowej i izbę skarbową.

Przewodnicząca komisji pytała, czy poprosił b. szefową gdańskiego Urzędu Kontroli Skarbowej Małgorzatę Bogumił, aby zorientowała się przy pomocy swoich służb, jakim podmiotem było Amber Gold.

"Nie pamiętam, ale to raczej nie było potrzebne, bo miałem wiedzę, że zajmują się tym izba i urzędy skarbowe. Więc proszenie o dodatkowe działanie UKS-u byłoby na tamtym etapie dublowaniem działań" - powiedział świadek.