Migranci, którzy przybyli do Belgii, muszą respektować prawo: starać się o azyl albo wyjechać - oświadczył w poniedziałek minister spraw wewnętrznych tego kraju Jan Jambon, będący przedstawicielem prawicowego Nowego Sojuszu Flamandzkiego (N-VA),
To reakcja na zachowania przybyszów, którzy mimo że nie mają szans na ochronę międzynarodową, chcą nielegalnie pozostawać w Belgii. Jambon odnosił się do grup migrantów przebywających w okolicach brukselskiego Dworca Północnego.
Jambon, który wypowiedział się dla sieci RTBF związku z międzynarodowym dniem migrantów, podkreślił, że osoby, które przebywają wokół dworca, nie chcą się ubiegać o azyl. "Oni zdecydowali, że chcą być (tutaj - PAP) nielegalnie, więc nasze siły policyjne muszą działać" - podkreślił.
Szef MSW zapewnił, że uchodźcami zajmują się nie tylko wolontariusze, ale też państwowe służby. "Dla ludzi, którzy starają się o azyl, są miejsca zapewnione przez sekretarz stanu panią Zuhal Demir" - zaznaczył Jambon.
Dla nielegalnych imigrantów miejsca takie są jednak zamknięte. Szef MSW zapewnił, że są przytułki, gdzie mogą oni udać się na noc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu