O nowych zasadach transportu najważniejszych osób w państwie, planach odtworzenia struktury wyspecjalizowanej w ich przewożeniu, nowej flocie i zasadach jej funkcjonowania – mówi DGP wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki
Dlaczego z nowej instrukcji dotyczącej transportu najważniejszych osób w państwie zniknął z nagłówka fragment o tym, że są one oznaczone statusem HEAD? Chodzi o zliberalizowanie przepisów?
Wprowadzamy system elastyczny. Dostosowany do rzeczywistości. Nieprawdą jest, że status HEAD znika. Pojawia się za to status STATE dla lotów państwowych. Wyjaśnię przy okazji, że w praktyce one między sobą różnią się jedynie przywilejem – i to zwyczajowym – pierwszeństwa przy starcie maszyny i jej lądowaniu. Cała reszta pozostaje bez zmian. Chciałbym, aby w momencie wejścia do służby gulfstreamów i pierwszego boeinga 737 powstała nowa instrukcja dotycząca lotów najważniejszych osób w państwie. Dobrze byłoby, gdyby ten dokument miał np. pięć stron, a nie kilkaset. Musi być przejrzysty i jasny. Resztę powinny stanowić przepisy wykonawcze i zdrowy rozsądek. Jako prawnik uważam, że prawo nie może być kazuistyczne. Różne osoby w państwie mają prawo do korzystania z transportu lotniczego. Chcemy skończyć z fikcją. Choćby ze względów bezpieczeństwa czy oszczędności czasu. Możliwość szybkiego przelotu do Krakowa, Gdańska czy Szczecina zwiększa bezpieczeństwo VIP-a i daje mu więcej czasu na pracę w Warszawie. Bo transport lotniczy jest bezpieczniejszy niż jazda kolumny.