Autopromocja

John le Carré - mistrz powieści szpiegowskiej

John le Carré
John le CarréWikimedia Commons
19 stycznia 2015

John le Carré, mistrz powieści szpiegowskiej, ma w sobie odziedziczone po George'u Orwellu pragnienie walki o lepszy świat. Szczęśliwie ma też znakomite pióro i wiedzę o tym, co się dzieje pod dywanem, po którym stąpamy

„A szpiedzy – kto to jest według ciebie: kapłani, święci, męczennicy? Jest to dość plugawe zbiorowisko ambitnych idiotów, zdrajców też, owszem – pedały, sadyści oraz pijacy, ludzie bawiący się w Indian i kowbojów, żeby ubarwić swój nikczemny żywot. Co ty myślisz, że oni siedzą jak zakonnicy w Londynie, roztrząsając sprawy dobra i zła?” – mówi rozgoryczony Alec Leamas, szpieg zmanipulowany i wykorzystany przez własną organizację, na stronach powieści „Ze śmiertelnego zimna” Johna le Carré, książki, od której w 1963 roku zaczęła się wielka kariera tego angielskiego pisarza, od początku budowana na założeniu, że o pracy wywiadowczej można pisać, unikając efekciarskich schematów. Pozbywszy się superbohaterów, le Carré – wywołując przy okazji małą literacką rewolucję – zaludnił rzeczywistość swoich tekstów tłumem spoconych facetów w garniturach, biurokratycznymi ambicjami i korytarzowymi intrygami, agentami o ludzkich twarzach oraz niemniej ludzkich emocjach, moralną ambiwalencją i użytecznym cynizmem, prawdziwymi tragediami i zbrodniami rozdzielonymi równo po obu stronach żelaznej kurtyny. Zimna wojna u autora „Małej doboszki” rzeczywiście stała się zimna – i bezlitosna dla każdego, kto trafił w jej uwodzicielskie ramiona.

Życie jest skrajnie niebezpieczne

W grudniu 2000 roku le Carré udzielił wywiadu gazecie „The Observer”. Dziennikarz w rozmowie cytuje Grahama Greene’a, który stwierdził, że „dzieciństwo jest dla pisarza rachunkiem bankowym”. „Jeśli tak na to spojrzeć, urodziłem się jako milioner” – odpowiada le Carré. I coś w tym jest: David Cornwell (bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko le Carrégo) przyszedł na świat 19 października 1931 roku w mieście Poole w angielskim hrabstwie Dorset jako drugi syn Richarda i Olive Cornwellów. David i jego starszy brat Tony nie nacieszyli się rodzicami zbyt długo: matka opuściła męża i dzieci, gdy przyszły pisarz miał pięć lat, z kolei ojciec – wiecznie tonący w długach, acz niepozbawiony wdzięku kombinator – parę razy trafiał do więzienia za rozmaite przekręty. „Wychowywałem się w domu całkowicie pozbawionym książek. Mój ojciec zwykł się chwalić, że żadnej nigdy nie doczytał do końca” – wspomina le Carré. „Wyobrażaliśmy sobie [z bratem], że jesteśmy uroczą rodziną z klasy średniej. (...) Całkiem szybko dowiedzieliśmy się, że nasz ojciec to oszust, a życie jest skrajnie niebezpieczne. Ten dysonans nigdy mnie nie opuścił”. Ów brak poczucia bezpieczeństwa dotykał go nader osobiście: „Trudno nawet zliczyć, ile razy odwiedzali nas komornicy. To bardzo poniżające, zwłaszcza gdy jesteś dzieckiem, jeśli nagle wszystkie twoje ubrania i zabawki zabiera jakiś urzędas. Wstydziłem się tego. Czułem się brudny”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.