Radio RMF FM dotarło do wstępnych wyników ekshumacji generała Władysława Sikorskiego. Według radia, przyczyną śmierci generała był rozległy uraz głowy spowodowany uderzeniem w element samolotu w czasie katastrofy lotniczej.

Zgon nastąpił w kilkadziesiąt sekund po upadku maszyny do morza. Generał w kilku miejscach miał także złamane nogi. Po badaniach toksykologicznych wykluczono także hipotezę o otruciu generała - informuje RMF FM.

Z kolei Instytut Pamięci Narodowej twierdzi, że nie powstała dotąd kompleksowa opinia medyczna, skupiająca wszystkie informacje uzyskane dzięki ekshumacji zwłok gen. Władysława Sikorskiego.

IPN: przedwczesne informacje nie do końca miarodajne

Reklama

Przedstawiciele pionu śledczego IPN podkreślają, że dopóki taka opinia nie będzie gotowa, wszelkie informacje na temat przyczyn śmierci generała są przedwczesne i nie do końca miarodajne.

- Dopiero dziś do medyków sądowych miał trafić materiał z Instytutu Radiologii, niezbędny do zweryfikowania niektórych informacji. Także materiał z tomografii komputerowej nie został ostatecznie opracowany - powiedziała naczelnik pionu śledczego katowickiego IPN, prok. Ewa Koj.

Reklama

Jak powiedziała, poszczególne ekipy medyczne kończą już swoje cząstkowe opracowania, jednak o wynikach ich pracy będzie można mówić wówczas, gdy wszystkie ustalenia zostaną zsumowane i wzajemnie zweryfikowane.

W ten sposób prok. Koj odniosła się do doniesień RMF FM.

Prok. Koj nie skomentowała tych doniesień, zaznaczając, że podawanie jedynie cząstkowych informacji byłoby nieodpowiedzialne, tym bardziej, że może się zdarzyć, iż ustalenia ekspertów medycznych z jednej dziedziny nie w pełni pokrywają się z oceną lekarzy innej specjalności.



Prokurator przypomniała, że 29 stycznia IPN ma przedstawić informację na temat wyników przeprowadzonej w listopadzie ekshumacji zwłok gen. Sikorskiego. Niezależnie od opracowywania wyników ekshumacji prokuratorzy prowadzą inne czynności w trwającym śledztwie.

W ubiegłym tygodniu śledczy zakończyli pracę w brytyjskich archiwach

Chociaż przeprowadzona kwerenda pozwoliła na skopiowanie wielu dokumentów związanych z generałem, będą konieczne kolejne wyjazdy do Wielkiej Brytanii. Prokuratorzy liczą, że Brytyjczycy na ich prośbę przeprowadzą kwerendę także w swoich tajnych archiwach. Przypuszczają, że muszą tam być jakieś materiały związane ze śmiercią premiera rządu na uchodźstwie i naczelnego wodza.

W śledztwie trwają też przesłuchania świadków

Osoby, które mówią, że mają wiedzę na temat okoliczności śmierci generała, zgłosiły się także do polskich placówek dyplomatycznych.

TS/RMF FM/PAP