Potraktowaliście Francję gorzej, niż my potraktowalibyśmy Zimbabwe”. „Kiedy dziś słyszę niektórych wschodnioeuropejskich polityków, to myślę, że dopuszczają się oni zdrady podwójnej”. A Komisji Europejskiej został „przyznany mandat” do rozmów o przyszłości gazociągu Nord Stream 2.
Wszystkie te sformułowania mogłyby być punktem wyjścia do rozpalenia i tak gorącego sporu między starą a nową Europą. W dawnej Unii – w której bogaty Zachód dyskontował nudę, a Europa Środkowa, zajęta swoim awansem cywilizacyjnym, nie miała głowy do tego, by stawiać warunki – nawet paradujący nago na przyjęciu u Silvia Berlusconiego premier Czech nie był sensacją. Dziś liczy się każde słowo. Mały szczegół i różnica w tłumaczeniu mogą wywołać – i wywołują – burzę. Wpływają na relacje międzypaństwowe i temperaturę sporów politycznych na naszym kontynencie. Chłodna analiza trzech cytowanych przez DGP faktów medialnych pokazuje, jak wielkie znaczenie we współczesnej polityce unijnej może mieć pojedyncze słowo.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.