Autopromocja

Bychawska-Siniarska: Nieletni musi znaleźć ochronę państwa

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
Strasburscy sędziowie odpowiedzieli na pytanie, czy władze podjęły właściwe kroki, żeby chronić V.C. ShutterStock
13 lutego 2018

Włoska policja interweniowała w kwietniu 2013 r. podczas imprezy z udziałem nieletnich, rekwirując alkohol i narkotyki. Rodzice 15-letniej V.C., która brała w niej udział, zostali przesłuchani.

Stwierdzili, że ich córka jest uzależniona od narkotyków i ma poważne problemy psychologiczne. Poinformowali prokuraturę, że przez portal Facebook kontaktował się z nią fotograf, który proponował jej udział w sesji pornograficznej. Sama V.C. nie zgodziła się na umieszczenie jej w specjalistycznej placówce lub rodzinie zastępczej.

Po dwóch miesiącach matka dziewczyny zwróciła się do prokuratury z prośbą o interwencję, wskazując, że po raz kolejny była ona nagabywana przez fotografa. Dopiero w grudniu 2013 r., na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o umieszczeniu nieletniej w ośrodku zajmującym się uzależnieniami. Nie doszło do tego, bo w placówce, do której V.C. została skierowana, nie było wolnych miejsc.

Pod koniec stycznia 2014 r. V.C. padła ofiarą grupowego gwałtu. W kwietniu 2014 r. sąd po raz kolejny wydał postanowienie nakazujące umieszczenie nieletniej w ośrodku. Dziewczyna spędziła w nim kilka miesięcy. Po opuszczeniu ośrodka jej stan znacząco się poprawił i sądy uznały, że nie ma potrzeby dalszej terapii. Tymczasem pod koniec 2014 r. sąd w Rzymie skazał dwóch mężczyzn za czerpanie korzyści z prostytucji. Sąd ustalił, że V.C. była przez nich wykorzystywana w okresie od sierpnia do grudnia 2013 r. V.C. zwróciła się do ETPC ze skargą (54227/14) na naruszenie zakazu tortur i nieludzkiego i poniżającego traktowania (art. 3 Konwencji) oraz prawa do poszanowania życia prywatnego (art. 8 Konwencji). W skardze dziewczyna wskazała, iż władze Włoch nie podjęły niezbędnych kroków w celu zabezpieczenia jej jako ofiary gangu czerpiącego korzyści z prostytucji.

Sytuacja, w jakiej znalazła się dziewczyna ze względu na brak reakcji ze strony władz, była tak poważna, iż ETPC uznał naruszenie zakazu tortur i nieludzkiego traktowania. Opieszałość sądów rodzinnych i pomocy społecznej zakwalifikował jako nieuzasadnioną ingerencję w prawo do życia rodzinnego. W wyroku z 1 lutego 2018 r. ETPC zauważył, że władze były świadome, iż V.C. była osobą uzależnioną i przebywała w niewłaściwym towarzystwie. Prokuratura miała kontakt nie tylko z samą nieletnią, lecz również z jej rodzicami. Ci kilka razy informowali o tym, że córka może stać się ofiarą grupy przestępczej czerpiącej korzyści z prostytucji. Na potwierdzenie przypuszczeń pokazali prokuraturze dowody.

Strasburscy sędziowie odpowiedzieli następnie na pytanie, czy władze podjęły właściwe kroki, żeby chronić V.C. O ile sądy karne zadziałały szybko, rozpatrując sprawę zgwałcenia, o tyle sąd rodzinny i pomoc społeczna działały z opieszałością. Obie te instytucje wiedziały, że dziewczyna znajduje się w trudnej sytuacji. Sąd rodzinny rozpatrywał jednak jej sprawę przez ponad cztery miesiące. W tym czasie doszło do seksualnego wykorzystywania dziewczyny. Następnie po decyzji o skierowaniu V.C. do ośrodka pomoc społeczna przez kilka miesięcy nie była w stanie zagwarantować jej odpowiedniego miejsca.

Jest to kolejna sprawa, w której ETPC wskazuje na pozytywne obowiązki państwa w zakresie ochrony nieletnich przed przestępczą działalnością. Do tej pory trybunał miał okazję wypowiedzieć się na temat obowiązku przeprowadzenia skutecznego śledztwa w razie przestępstw na nieletnich (np. sprawa R.I.P. oraz D.L.P. p. Rumunii). Tym razem wskazał na obowiązek stworzenia odpowiedniego systemu prawnego, w którym bez zbędnej zwłoki sądy rodzinne i instytucje pomocy społecznej chroniłby nieletnich znajdujących się w sytuacji zagrożenia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.