Zaawansowane telefony komórkowe pozwalają na śledzenie użytkowników, jednak producenci aplikacji nie mają zgody na zbieranie danych o lokalizacji. W Polsce ze smartfonów korzysta od 6 do 7 mln użytkowników.
Polacy coraz chętniej sięgają po najbardziej zaawansowane komórki, naszpikowane różnymi dodatkowymi programami i aplikacjami. Na smartfony i tablety decyduje się, według szacunków, nawet ok. 20 – 30 proc. użytkowników komórek. Ich właściciele nie wiedzą jednak, że te użyteczne gadżety mają też swoją ciemną stronę. Chodzi o to, że pozwalają producentom oprogramowania i różnych dodatkowych aplikacji (lokalizacja bankomatów, prognoza pogody itp.) śledzić użytkownika, czyli zbierać i przechowywać dane o jego geolokalizacji. Problem w tym, że najczęściej użytkownik nie ma o tym zielonego pojęcia. Wszystko odbywa się bez jego wiedzy i wyraźnej zgody.
Bez zgody
Dostawcy różnych aplikacji i programów zazwyczaj uznają, że skoro masz smartfon, korzystasz z usług geolokalizacji, to godzisz się też na zbieranie danych o tym, gdzie przebywasz. Zgoda użytkownika jest więc domniemywana. Twierdzą, że jeżeli ktoś nie włączy specjalnych ustawień prywatności, to znaczy, że godzi się na gromadzenie o nim informacji np. geolokalizacyjnych. Jest to nawet coś więcej niż zgoda dorozumiana.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.