Autopromocja

Marzena Konsek-Bitkowska - sędzia wielojęzyczna

Marzena Konsek-Bitkowska
Marzena Konsek-Bitkowska/ fot. Wojtek Górski DGP
7 sierpnia 2015

Głośne i skomplikowane sprawy to specjalność sędzi Marzeny Konsek-Bitkowskiej, wyróżnionej niedawno tytułem Sędzia Europejski 2014.

Urodziła się i wychowała na Śląsku w rodzinie robotniczej. Pierwszą wielką pasją sędzi Konsek-Bitkowskiej były języki obce i przez pewien czas rozważała nawet karierę lingwistyczną. Dużą przyjemność sprawiała jej nauka rosyjskiego, a także angielskiego, którego uczyła się prywatnie dzięki uporowi swojej mamy. Ale nie widziała siebie w roli nauczycielki. Wybrała więc prawo na Uniwersytecie Warszawskim. I już na pierwszym roku na zajęciach z prawa rzymskiego przekonała się, że była to słuszna decyzja.

Po studiach zdecydowała się na aplikację sądową, bo jak sama podkreśla, zawsze podobała jej się niezależność związana z wykonywaniem zawodu sędziego.

Od początku kariery orzeczniczej związana jest z Warszawą. Pierwsze dziesięć lat spędziła w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Pragi – dwa lata jako asesor i osiem lat jako sędzia. – – wspomina sędzia Konsek-Bitkowska. I dodaje: – – napuchły już do kilkunastu tomów.

Następnym przystankiem na drodze zawodowej sędzi Konsek-Bitkowskiej był Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie, w którym spędziła kolejnych sześć lat. Wraz z tą zmianą przyszły też nowe rodzaje spraw – z zakresu zobowiązań, sprawy o ochronę dóbr osobistych, praw autorskich i o uchylenie uchwał spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. To ona orzekała choćby w głośnym procesie TVN przeciwko „Naszemu Dziennikowi”. Przedmiotem sporu były artykuły gazety, związanej z koncernem medialnym o. Tadeusza Rydzyka, w których określano stację mianem „telewizji paszkwilanckiej” dopuszczającej się „grubiańskich ataków na rządzącą koalicję czy Radio Maryja”. Powództwo w tej sprawie zostało uwzględnione. – – uzasadniała wówczas wyrok sędzia Konsek-Bitkowska.

Sama jednak zaznacza, że nie była to najbardziej absorbująca sprawa, z jaką musiała się zmierzyć w sądzie okręgowym. W dużej mierze dlatego, że TVN zrezygnował ze znacznej części roszczeń, ograniczając podstawę faktyczną powództwa. Z perspektywy sędzi niezwykle wymagająca była sprawa o ochronę dóbr osobistych redaktor Ewy Czaczkowskiej. Dziennikarka napisała w „Rzeczpospolitej” kilka artykułów, z których wynikało, że arcybiskup Stanisław Wielgus był przez 20 lat tajnym i świadomym współpracownikiem SB. W odpowiedzi w „Naszym Dzienniku” ukazały się materiały, które zarzucały Czaczkowskiej kłamstwa, dopuszczanie się świadomych manipulacji oraz pogardę dla czytelników. – U– tłumaczy sędzia.

W 2011 r. odebrała nominację na sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie, w którym do dziś orzeka w I Wydziale Cywilnym. Na swoje konto zdążyła już zapisać kilka głośnych spraw. Sądziła m.in. w procesie przeciwko Muzeum Narodowemu w Warszawie o odszkodowanie dla spadkobiercy Branickich za utracone rękopisy oraz była sprawozdawcą w składzie orzekającym, który uchylił postanowienie sądu I instancji dotyczące rejestracji znaku „zakaz pedałowania’’ jako znaku Narodowego Odrodzenia Polski.

Tytułem Sędzia Europejski 2014 wyróżniono ją natomiast za precedensowy wyrok dotyczący prawa autorskiego. – – tłumaczy sędzia.

W ocenie przewodniczącej I Wydziału Cywilnego Sądu Apelacyjnego w Warszawie sędzi Lidii Sularzyckiej taka nagroda to też nobilitacja dla sądu. – – dodaje.

Sędzia Konsek-Bitkowska cały czas stara się dokształcać, aby udoskonalać swoje rozstrzygnięcia. Kilka lat temu ukończyła studium podyplomowe z prawa europejskiego, a obecnie chętnie korzysta ze szkoleń zagranicznych organizowanych dla sędziów w ramach Europejskiej Sieci Szkolenia Kadr Wymiaru Sprawiedliwości (EJTN). Może pochwalić się też doskonałą znajomością prawniczego języka angielskiego potwierdzoną certyfikatem ILEC.

Swój czas dzieli między pracę i dom, ale gdy tylko ma okazję, lubi wyskoczyć na basen. Od kilku lat uczy się też dla przyjemności języka francuskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.