Za bagaż w luku autokaru odpowiada przewoźnik
Pan Robert wybrał się w
podróż autobusem linii dalekobieżnych. Przed
wejściem do pojazdu złożył bagaż w
luku i dostał na niego kwit od kierowcy. Niestety po
przyjeździe okazało się, że plecaka nie
ma. Kierowca twierdził, że to nie jego wina, bo nie
może kontrolować rzeczy należących do
pasażerów na poszczególnych przystankach.
– Uważam, że nie ma racji – twierdzi
czytelnik.