Szczyty NATO: Trzeba ćwiczyć Realpolitik, nie stać nas na iluzje
Celem na szczyt NATO jest przejście Polski z członkostwa de facto drugiej kategorii do
pierwszej. Cel ten zapewne uda się zrealizować
w połowie. W sensie politycznym awansujemy do
prawie pierwszej ligi, militarnie pozostaniemy prawie
w drugiej lidze. Jeśli jednak zaczniemy rozumieć
politykę międzynarodową jako spór
interesów, a nie wartości, to do pierwszej ligi
awansujemy mentalnie. A jeśli zbudujemy solidne
państwo, z którego corocznie nie będzie
wyciekać niemal 75 proc. pierwotnie planowanej kwoty na
modernizację armii, to również awansujemy do
pierwszej ligi. Kto wie, czy o tym, w której
lidze będziemy grać, nie możemy – wbrew
pozorom – zdecydować sami.