Ludzie niepodległości: Stefan Kisielewski, Stańczyk Polski Ludowej
Nie da się go opisać uczciwie w tak
krótkiej formie. Kisiela trzeba po prostu czytać. Dlatego sięgajcie po
„Abecadło” będące popisem erudycyjnego plotkarstwa, które rozeszło się w kilkusettysięcznym nakładzie, połykajcie eseje i felietony (zwłaszcza te z czasów „Tygodnika Powszechnego”), czytajcie „Dzienniki” i powieści. Poczujecie, dlaczego nazywano go „Stańczykiem Polski Ludowej”.