Roman Polański: Film jest jak zapałka. Można go użyć tylko raz
– „Pianista" jest bardzo osobistym filmem. Opisuje rzeczy, które w pewnym sensie sam przeżyłem. To znaczy, że są w filmie sceny naprawdę z mojego życia. Oczywiście głównie to wspomnienia spisane przez Władysława Szpilmana, ale szczegóły i niektóre sytuacje są przeniesione dokładnie tak, jak je pamiętam z dzieciństwa w krakowskim getcie – z Romanem Polańskim o jego filmach, współpracy z Tadeuszem Łomnickim i Krzysztofem Komedą oraz przygotowywanej „Sprawie Dreyfussa" rozmawia Ryszard Jaźwiński.