Kiedy rozmowa kwalifikacyjna to znak, że należy wybrać „ewakuację”
W pracy czasem można zagryźć zęby. Jeśli jednak złapiesz się na takim
odruchu już podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ratuj się! Jedynym
rozsądnym wyjściem jest „ewakuacja” i dalsze poszukiwanie pracy. Intuicja,
czytanie między wierszami czy chłodna analiza, mogą być pomocne w
wyciąganiu wniosków po rozmowie kwalifikacyjnej. Nie warto lekceważyć
tego, co podpowiadają nam zmysły. Praca podjęta z rozsądku – zwłaszcza w
sytuacji, gdy mamy do czynienia z rynkiem pracownika – niesie więcej
szkody niż pożytku.