Siedem portretów [OPINIA]To był zimny grudzień 2012 r., a Rosja była nieco mniej represyjnym reżimem niż dziś. Razem z kilkorgiem kolegów z różnych polskich mediów spotkaliśmy się w moskiewskiej redakcji „Nowej gaziety” z jej redaktorem naczelnym Dmitrijem Muratowem. Na ścianie salki konferencyjnej wisiało – o ile mnie pamięć nie myli – siedem portretów. Każdy portret przedstawiał innego współpracownika „NG”, który zapłacił życiem za swoją pracę.Michał Potocki•11 października 2021