Koronawirus we Włoszech: Zaostrzone przepisy - Rzym zamyka parki, Sassari zakazuje spacerówWładze kolejnych miast we Włoszech zaostrzają przepisy ograniczające możliwość wyjścia z domu i aktywności na powietrzu w dniach epidemii koronawirusa. W Rzymie burmistrz nakazała zamknięcie parków, w Sassari na Sardynii nie wolno spacerować i biegać.14 marca 2020
Włochy: Zamknięte szkoły, kościelne świetlice, sądy, odwołany rzymski maratonW Rzymie odwołany maraton oraz lekcje katechizmu w parafiach, zamknięte kościelne świetlice - to niektóre z decyzji podjętych w czwartek, czyli w kolejnym dniu kryzysu epidemiologicznego we Włoszech z powodu koronawirusa. W Mediolanie i Neapolu zamknięto sądy.05 marca 2020
Dla porządku w Europie nie ma niczego bardziej niebezpiecznego od skrzywdzonego WłochaPoczucie krzywdy to u Włochów stan naturalny, jednak czasami mają dla niego dobre usprawiedliwienie. Od połowy XX w., ilekroć gospodarka popadała w tarapaty, tamtejszy rząd przeprowadzał dewaluację lira (czyli po prostu go dodrukowywano) i towary z Półwyspu Apenińskiego natychmiast taniały. Co pobudzało eksport i nakręcało koniunkturę. Nie przejmowano się też zbyt wysoką inflacją, dopóki szedł z nią w parze wzrost gospodarczy. Jednak od kiedy Italia weszła do strefy euro, gospodarka kraju popadła w stagnację. Która trwa do dziś. Obywatele mieli więc prawo poczuć się oszukani, bo przecież nikt ich nie ostrzegał, że takie mogą być konsekwencje posiadania zbyt mocnego pieniądza.Andrzej Krajewski•09 grudnia 2016