Na przemian drażni i fascynuje. "Frankofonia" w kinachPREMIERA | „Frankofonia” na przemian drażni i fascynuje. W chwilach, w których na ekranie króluje kaznodziejski ton i patos, nowy film Aleksandra Sokurowa ociera się o niemal kampową przesadę. Od czasu do czasu rosyjskiemu reżyserowi udaje się jednak okiełznać tę nieznośną manierę i przyjąć znacznie bardziej kameralną perspektywę. W takich momentach „Frankofonia” zdradza uśpiony potencjał i okazuje się interesującą medytacją na temat napięć pomiędzy kulturą a polityką.Piotr Czerkawski•22 czerwca 2016